„Przybywa Pan do kraju, który nie jest praworządny”. Ambasadorzy RP piszą do Donalda Trumpa

Do prezydenta USA Donalda Trumpa list otwarty wystosowali członkowie Konferencji Ambasadorów RP (fot. PAP/EPA/IAN LANGSDON)

„Rola »konia trojańskiego«, kraju dryfującego na obrzeża wspólnoty wolności i demokracji, dokąd spycha Polskę obecny rząd, jest dla nas i dla naszych sojuszników, w tym także USA, destrukcyjna” – piszą w liście do Donalda Trumpa członkowie Konfederacji Ambasadorów RP. „Przybywa Pan do kraju, który nie jest praworządny” – dodają, odnosząc się do zbliżającej się wizyty amerykańskiego prezydenta w Polsce. Pod listem podpisał się m.in. były ambasador Polski w USA Ryszard Schnepf.

80. rocznica wybuchu II wojny światowej. Szczegóły uroczystości w Warszawie

1 września, podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Placu Piłsudskiego w Warszawie wystąpienia wygłoszą prezydenci: Polski –...

zobacz więcej

Donald Trump przyleci do Polski w sobotę 31 sierpnia. 1 września, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, weźmie udział w państwowych uroczystościach na Placu Piłsudskiego, gdzie wygłosi przemówienie. Głos zabiorą także prezydenci Polski i Niemiec – Andrzej Duda i Frank-Walter Steinmeier.

Przedstawiciele Konferencji Ambasadorów RP w liście do amerykańskiego przywódcy podkreślają, że wizyta prezydenta USA to dla Polaków „zawsze wielkie wydarzenie”. „Powitamy Pana z należnym mu szacunkiem” – piszą. Wskazują na elementy wspólnej historii i więzów między naszymi krajami. Odwołują się m.in. do deklaracji prezydenta Woodrowa Wilsona z 1918 r., który „dał impuls do wskrzeszenia Rzeczypospolitej”.

„Stany Zjednoczone wspierały walkę polskiej »Solidarności«, udzielały ekonomicznej pomocy w trudnych czasach transformacji gospodarczej i społecznej, angażowały się w budowę naszego systemu bezpieczeństwa” – napisano.

Ambasadorzy RP podkreślają też zwiększającą się obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce i przypominają, że nasz kraj „nie zawahał się wesprzeć militarnie przewodzonych przez Amerykę akcji w Iraku i Afganistanie”.

„Washington Post” apeluje to Trumpa, żeby nie przyjeżdżał do Polski

„Washington Post” apeluje do prezydenta USA Donalda Trumpa, aby ten odwołał wizytę w Polsce. „Ze względu na długofalowe zdrowie polskiej...

zobacz więcej

„Wszystko to, a wymieniliśmy zaledwie małą część dokonań, stanowi wspólne dziedzictwo – świadectwo przyjaźni, zrozumienia i partnerstwa naszych krajów” – czytamy w liście otwartym.

Zwracając się do Donalda Trumpa członkowie Konferencji Ambasadorów RP wskazują, że Polska zostaje trwałym i sprawdzonym sojusznikiem USA. „Naszą racją stanu jest utrzymanie bliskich relacji ze wszystkimi podmiotami” także Unii Europejskiej i NATO, które są – jak podkreślono – dwoma filarami wielkiej demokratycznej rodziny, której członkiem dziś jest także Polska.

„Polska osamotniona, otoczona nieprzyjaciółmi, skonfliktowana z sąsiadami i zdana – jak przed II wojną światową – wyłącznie na odległe geograficznie sojusze, to prosta droga do kolejnej katastrofy. W tym kontekście rola »konia trojańskiego«, kraju dryfującego na obrzeża wspólnoty wolności i demokracji, dokąd spycha Polskę obecny rząd, jest dla nas i dla naszych sojuszników, w tym także USA, destrukcyjna” – stwierdzono.

Jak podkreślono dalej, w „euroatlantyckim związku chcemy być poważnym i wiarygodnym partnerem. Partnerem gotowym także do poświęceń, ale nie wyłącznie klientem i wykonawcą zadań, które spójności NATO nie służą”.

Były ambasador RP w USA o F-35: Czytałem, że radziecki myśliwiec lepszy

Szukając danych na temat F-35 zobaczyłem co napisał Sputnik, (…) który udowadnia, że radziecki chyba Su- 55 (Su-57 – red.) jest lepszy i o połowę...

zobacz więcej

„Nie znamy kraju, w którym waga i poszanowanie (…) Konstytucji są tak strzeżone, jak w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem w Polsce od kilku lat narasta proces łamania i naginania naszej Konstytucji. Rozmontowywany jest trójpodział władzy, niszczone niezawisłe sądownictwo” – napisali ambasadorzy.

Dalej dodano, że w Polsce prawa człowieka są ograniczane, a „narastająca opresja wobec politycznych oponentów oraz mniejszości – etnicznych, religijnych, seksualnych – jest nie tylko tolerowana, lecz wręcz inspirowana”.

„Panie Prezydencie, przybywa Pan do kraju, który nie jest praworządny. Pana mocny głos wzywający do tolerancji i wzajemnego poszanowania, a także przestrzegania postanowień konstytucji i innych praw, może mieć znaczenie historyczne” – zaapelowali ambasadorzy. Jak podkreślili, „spragnieni wolności Polacy” będą słuchali słów amerykańskiego prezydenta i wezmą je sobie do serca.

Pod listem podpisali się: Jan Barcz, Iwo Byczewski, Maria Krzysztof Byrski, Mieczysław Cieniuch, Tadeusz Diem, Grzegorz Dziemidowicz, Urszula Gacek, Adam W. Jelonek, Maciej Klimczak, Tomasz Knothe, Maciej Kozłowski, Maciej Koźmiński, Andrzej Krawczyk, Andrzej Krzeczunowicz, Henryk Lipszyc, Piotr Łukasiewicz, Jerzy Maria Nowak, Piotr Nowina-Konopka, Agnieszka Magdziak-Miszewska, Piotr Ogrodziński i Ryszard Schnepf.

Kontrola NIK w MSZ. Sikorski: Schnepf nie przep***ił tej biurwy jak trzeba

Kontrola NIK w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie w 2011 i 2012 r. Ustalono wtedy, że nowa rezydencja dla Ryszarda Schnepfa, ówczesnego ambasadora...

zobacz więcej

Ostatni z sygnatariuszy listu do amerykańskiego przywódcy, Ryszard Schnepf, był ambasadorem Polski w USA w latach 2012-16. Podczas kontroli NIK w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie w latach 2011 i 2012 ustalono, że nowa rezydencja dla Schnepfa kosztowała dużo za drogo, około 60 mln zł. Portal tvp.info ujawnił późniejszą rozmowę Radosława Sikorskiego i biznesmena Jana Kulczyka w restauracji Amber Room.

Ówczesny minister spraw zagranicznych w rozmowie z miliarderem mówił, co powinien zrobić ambasador Schnepf, by kontrola NIK-u przebiegła korzystnie.

– (Ryszard Schnepf – przyp. red.) drobne błędy popełnił, wiesz: przyjechała jakaś straszna biurwa z NIK-u. (…) Jakaś p***da wiesz, taka, zamiast ją dowartościować, przep***lić jak trzeba, to dał jej jakieś biuro – mówił Sikorski. Jak dalej stwierdził, „zemściła się, suka, i całe ministerstwo miało kłopoty z tego powodu… a trzeba było się poświęcić”.

źródło:
Zobacz więcej