Błażej Wesołowski – wyjątkowy trener personalny. „Nie zamykam się w czterech ścianach siłowni” #PolskaToWiecej

Błażej Wesołowski, trener personalny z wieloletnim doświadczeniem, opowiedział portalowi tvp.info o tym, jak społeczeństwo zapomniało o poprawnym poruszaniu się, dlaczego warto czasami pójść na siłownię i jakie są zadania trenera personalnego.

Największy europejski rollercoaster jest w Małopolsce. Energylandia bije kolejne rekordy #PolskaToWięcej

Prawie 1,5 tys. metrów długości, prędkość dochodząca do 142 km/h i spadek z wysokości 80 metrów pod kątem niemal 90 stopni – takimi parametrami...

zobacz więcej

Portal tvp.info: Trener personalny ma coś z psychologa?

Błażej Wesołowski: Jestem przekonany, że tak. Na samym początku bardzo dokładnie słuchamy tego, co klient chciałby osiągnąć. Po co tu przyszedł. Każdy ma inne potrzeby. Jedna osoba może mieć mocno ukierunkowane cele sylwetkowe a ktoś inny będzie chciał skorygować swoje ruchy żeby nie odczuwać bólu podczas schylania się do zawiązania buta. Zdarzają się też osoby, które chcą mieć kompana na siłowni. Kogoś do pogadania czy nawet zwierzenia się z jakiś problemów. Różne są potrzeby ludzi. Moim zadaniem jest dopasować ich wizję współpracy z tym żeby po treningu byli zadowoleni i widzieli efekty naszej pracy.

Masz jakieś własne cele rozpoczynając z kimś trening?

Jasne. Moim największym celem jest uświadamianie ludzi na temat żywienia oraz treningu. Ważne żeby po każdym spotkaniu nie rosły tylko mięśnie, ale również wiedza którą dziele się z podopiecznymi. Jeśli chodzi o sam trening, to jestem jednym z tych trenerów, który nie zamyka się w czterech ścianach siłowni. Często wychodzimy na świeże powietrze. Robimy treningi biegowe albo uczymy się skakać. Może wydawać się to dziwne, ale my jako społeczeństwo bardzo często mamy problemy z poprawnym wykonaniem podstawowych zadań ruchowych. Ważne jest to, żeby nauczyć się odpowiednio używać swojego ciała. Niestety nikt nie uczy nas tego w szkole więc musimy sami je poznać, zaprzyjaźnić się z nim i potem wiedzieć jak go używać. Zdarzają się przypadki kiedy osoba, która ma dopiero 40 lat nie potrafi stanąć na jednej nodze. Może to mocne słowa, ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu i taki brak koordynacji to upośledzenie ruchowe.

Obwarzanek – żywy symbol Krakowa #PolskaToWiecej

Obwarzanek Krakowski to jeden z wielu symboli Krakowa. Ze wszystkich jest on jednak bez wątpienia najsmaczniejszy.

zobacz więcej

Skąd w dzisiejszych czasach tak duży odsetek tych upośledzonych ruchowo?

Te podstawowe czynności ruchowe zostały zatracone, bo jesteśmy skazani na biurko. Od małego cały czas siedzimy. Szkoła - ławka w klasie, studia - aula wykładowa, praca - biurko i zgarbiona pozycja przed komputerem. Niestety ale to trzeba później naprawiać. Nasze mięśnie dostosowują się do tych nienaturalnych pozycji. Sztywnieją, skracają się i z tego powstają ogromne problemy z prawidłowych poruszaniem się. Ważne jest żeby przed porywaniem się za podnoszenie ciężarów najpierw skupić się na swojej pozycji. Wzorzec ruchowy u osoby, która spędza osiem godzin przed komputerem nigdy nie będzie poprawny więc przed skorygowaniem go należy zapomnieć o „wyciskaniu na klatę”.

Należy zapomnieć o wyciskaniu bo nie zrobi się tego ćwiczenia poprawnie czy raczej dla swojego bezpieczeństwa bo możemy sobie zrobić krzywdę?

Oczywiście, że tak. To bardzo częsty widok na siłowni. Przychodzi jakiś pan, u którego na pierwszy rzut oka widać, że nie ma poprawnego wzorca ruchowego, kładzie się na ławkę i zaczyna wyciskać. To jest najgorsze, co może zrobić bo jeżeli mięśnie klatki są już poskracane, to takim wyciskaniem skracamy je jeszcze bardziej, a co za tym idzie powiększamy dysfunkcję. Zaznaczę że to nie jest jakaś jednostkowa sytuacja. Wydaje mi się, że ok. 90% osób źle wykonuje ćwiczenia na siłowni.

Jest takie miejsce, w którym trzeba przeczołgać turystę #PolskaToWiecej

– Ludzie idą w ciemnych wyrobiskach, wąskich, krętych, nie wiedzą, w którą stronę będą skręcali, czołgają się. Mało który obiekt turystyczny...

zobacz więcej

Jakie są najczęstsze błędy, które popełniamy przychodząc samemu na siłownię?

Najczęściej to brak świadomości używania łopatki i wiedzy jaką ona pełni funkcję. Musimy pamiętać, że we wszystkich wypychaniach powinna ona być jak najbliżej kręgosłupa, powinna być ciągle ściągnięta. Klatka piersiowa wysunięta do przodu po to żeby angażować tylko mięśnie piersiowe. Z drugiej strony wszystkie przyciągania to już wysunięcie łopatki, następnie powinniśmy ją poprawić, ściągnąć. Następnie blisko łokciem przyciągnąć do siebie. Poprawne wykonywanie ćwiczeń to nie taka prosta sprawa jak może wyglądać, a ludzie mimo braku szarpią się na treningi siłowe, które w ogromnym procencie przynoszą więcej strat niż korzyści. Powinno się tego uczyć na lekcjach wychowania fizycznego, bo to są podstawowe funkcje ruchowe naszego ciała. Niestety, tak nie jest.

Rozpoczęcie swojej przygody z siłownią to pot, poświęcenia i tylko kurczak z ryżem?

Oczywiście, że nie. Każdy powinien posiąść podstawową świadomość jak należy się odżywiać bo samo to, że zaczynasz liczyć kalorie daje ci coś takiego, że zaczynasz się orientować i przestajesz podjadać. Jeżeli ktoś chce budować sylwetkę to licząc kalorie raczej nie sięgnie po nieplanowaną przekąskę, bo wie ile kalorii wystarczy mu do odpowiedniego funkcjonowania w cyklu treningowym. Później nawet już nie musisz liczyć kalorii, bo dokładnie wiesz co ile ma wartości odżywczych i chcąc utrzymać sylwetkę z której jesteś zadowolony jesz na oko. To jest bardzo zdrowa relacja z jedzeniem, w której możesz sobie pozwolić na cokolwiek chcesz a w głowie zamiast myślenia, że nie możesz zjeść więcej pojawia się myśl, że nie musisz. Często jemy nawykowo, zajadamy jakieś swoje niepowodzenia czy stresy. Jest sesja więc trzeba wypić milion energetyków, zostawił mnie chłopak to muszę zjeść czekoladę i zapić to winem. Takich nawyków jest od groma. Jeżeli oduczymy się zajadać emocje, to już naprawdę połowa sukcesu za nami. Jedzenie ma być dla nas, a nie my dla niego. ​

źródło:
Zobacz więcej