Z bronią pod wpływem alkoholu. Durczok może usłyszeć kolejny zarzut

Kamil Durczok (z lewej) ma poważne problemy z prawem (fot. PAP/Roman Zawistowski)

Śląska policja wszczęła postępowanie mające cofnąć Kamilowi Durczokowi pozwolenie na broń – dowiedział się portal tvp.info. Dodatkowo dziennikarz, który po pijanemu doprowadził do kolizji na autostradzie A1, może usłyszeć zarzut noszenia broni będąc pod wpływem alkoholu, za co grozi areszt albo grzywna.

We krwi Durczoka były „ślady substancji psychotropowej”

We krwi Kamila Durczoka nie stwierdzono obecności narkotyków tylko ślady substancji psychotropowej – podał portal wPolityce.pl. Obecność substancji...

zobacz więcej

W samochodzie Durczoka policjanci znaleźli specjalną kasetkę, w której znajdował się pistolet walther. Dziennikarz miał na niego pozwolenie. Media spekulowały, że Durczok straci uprawnienia do posiadania broni, gdy zostanie prawomocnie skazany za jazdę po pijanemu. Tymczasem z ustaleń tvp.info wynika, że policja nie musi czekać tak długo, aby „rozbroić” dziennikarza.

– W przypadku wymienionej przez pana osoby (Kamila Durczoka – przyp. red.) postępowanie takie zostało wszczęte niezwłocznie po uzyskaniu informacji o zdarzeniu z jej udziałem. Zgodnie bowiem z art. 18 ust. 1 pkt 4 ustawy o broni i amunicji, właściwy organ Policji cofa pozwolenie na broń, jeżeli osoba, której takie pozwolenie wydano, przemieszcza się z rozładowaną bronią albo nosi broń znajdując się w stanie po użyciu alkoholu, środka odurzającego lub substancji psychotropowej albo środka zastępczego – przekazał zespół prasowy katowickiej komendy wojewódzkiej.

Z informacji udzielonej portalowi tvp.info wynika, że Durczok może również usłyszeć kolejny zarzut. –Noszenie broni w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem. Przepis art. 51 ust. 2 pkt 4 wymienionej ustawy stanowi o tym, że kto nosi broń znajdując się w stanie po użyciu alkoholu, środka odurzającego lub substancji psychotropowych albo środka zastępczego podlega karze aresztu albo grzywny – poinformowała KWP w Katowicach.

Weksle Kamila Durczoka na dwa mln franków. Była żona twierdzi, że jej podpis podrobiono

W 2009 r. dziennikarz Kamil Durczok złożył w banku „weksel własny” – na kwotę ponad 2 mln franków szwajcarskich – jako poręczenie kredytu na zakup...

zobacz więcej

Pijacki rajd

Policja nie odpowiedziała jednak portalowi tvp.info, kiedy dziennikarz usłyszy wspomniany zarzut. Z informacji medialnych wynika, że Durczok posiada zezwolenie na broń palną od 20 lat. W swojej kolekcji ma mieć pistolet, broń myśliwską oraz pistolet gazowy.

Pod koniec lipca na drodze krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim (woj. łódzkie), 51-letni Durczok uczestniczył w kolizji na remontowanym odcinku trasy. Jadąc samochodem BMW w kierunku Katowic, najechał na pachołki oddzielające pasy ruchu. Jeden z pachołków uderzył w auto nadjeżdżające z przeciwka. Nikt z uczestników kolizji nie ucierpiał.

Dziennikarz miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu został przewieziony do piotrkowskiej prokuratury rejonowej, gdzie przedstawiono mu zarzuty: kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Prokuratura chciała, aby dziennikarz trafił do aresztu, ale sąd odrzucił wniosek śledczych.

– Mam pełną świadomość tego, że to karygodne. Ani przez moment nie zaprzeczałem faktom, które zgromadziła policja i prokuratura. Pozostaje mi przeprosić moich widzów, internautów i czytelników, a także moich najbliższych, którzy zostali skazani na infamię i cierpienie, a na to nie zasłużyli. Nazywam się Kamil Durczok, proszę nie zasłaniać mojego wizerunku – mówił dziennikarz po opuszczeniu policyjnej izby zatrzymań.

źródło:
Zobacz więcej