Polscy kajakarze błyszczą na mistrzostwach świata

Karolina Naja i Anna Puławska były drugie w wyścigu na 500 m (fot. PAP/EPA/ZSOLT SZIGETVARY)

Trzy srebrne medale zdobyły polskie osady podczas sobotnich finałów kajakarskich mistrzostw świata. W węgierskim Segedynie na podium stanęły Marta Walczykiewicz w K1 200 m, Justyna Iskrzycka w K1 1000 m oraz dwójka Karolina Naja i Anna Puławska na 500 m.

Brąz kajakarek na Igrzyskach Europejskich

Karolina Naja, Katarzyna Kołodziejczyk, Anna Puławska i Helena Wiśniewska zdobyły brązowy medal Igrzysk Europejskich w Mińsku w wyścigu kajakowych...

zobacz więcej

Łączny dotychczasowy dorobek biało-czerwonych to cztery medale. W piątek także wicemistrzowski tytuł wywalczyli kanadyjkarze Michał Łubniewski i Arsen Śliwiński w dwójce na 200 m.

Walczykiewicz oraz Naja i Puławska uzyskały jednocześnie kwalifikację olimpijską dla polskiej reprezentacji. Prawo startu na igrzyskach w Tokio zagwarantowała sobie także kanadyjkowa dwójka na 1000 m. W Szegedzie Mateusz Kamiński i Michał Kudła finiszowali na szóstym miejscu.

Niespodziankę sprawiła Justyna Iskrzycka, która z kolei debiutowała na jedynce na tak dużej imprezie. Iskrzycka zdobywała już medale MŚ, ale na dwójce z Pauliną Paszek. Wobec kontuzji partnerki, musiała zmierzyć się z zupełnie nowym wyzwaniem. W jedynce na 1000 m (konkurencja nieolimpijska), podobnie jak jej koleżanki sięgnęła po srebro.

– Iskrzycka popłynęła znakomicie pod względem taktycznym rozpracowywała na dystansie kolejne zawodniczki. Natomiast srebrne medale Walczykiewicz oraz Nai i Puławskiej to naprawdę ogromne osiągnięcie, na tym poziomie to są to świetne rezultaty. Byłem pod wrażeniem dwójki, dziewczyny popłynęły niczym »luxtorpeda«, a Karolina pokazała, że potrafi finiszować. Na ostatnich metrach nawet Białorusinki poczuły się zagrożone – powiedział prezes Polskiego Związku Kajakowego Tadeusz Wróblewski.

Mocno rozczarowana miała prawo czuć się kanadyjkarka Dorota Borowska, która była szósta w C1 200 m, a kwalifikację olimpijską uzyskiwało pięć najlepszych zawodniczek. Polka, która rok temu w Montemor zdobyła brązowy medal, straciła do piątej pozycji zaledwie 0,02 sekundy.

– Na tę chwilę Borowska nie ma kwalifikacji, ale te jeszcze się nie skończyły. W maju przyszłego roku odbędą się kontynentalne regaty kwalifikacyjne i myślę, że w nich sobie poradzi – stwierdził Wróblewski.

W sobotę po południu rozegrane zostaną półfinały m.in. w olimpijskich konkurencjach: K4 500 m kobiet i mężczyzn, K1 500 m kobiet, C2 500 m kobiet i C1 1000 m mężczyzn.

Ostatnie finały zaplanowano na niedzielę.

źródło:

Zobacz więcej