Starcia przeciwników szczytu G7 z policją we Francji. Użyto gazu i armatek wodnych

Nad bezpieczeństwem uczestników szczytu G7 w Biarritz czuwa ponad 13 tys. policjantów i żandarmów (fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO)

W piątek i sobotę w okolicach Biarritz we Francji, gdzie obraduje szczyt G-7, doszło do starć z policją. W pobliskim Bayonne policja użyła armatki wodnej i gazu łzawiącego. Dzień wcześniej w niewielkiej miejscowości Urrugne 20 km od Biarritz w starciach z antykapitalistami rannych zostało czterech policjantów, aresztowano 17 demonstrantów.

Nieoficjalnie: UE przeciwna powrotowi Rosji do G7

Unia Europejska jest przeciwna przywróceniu Rosji do G7 – poinformowało wysokiej rangą źródło unijne. Wyjaśniło ono, że w obecnych okolicznościach...

zobacz więcej

W Bayonne, gdzie użyto gazu i armatki wodnej, do starć doszło w pobliżu mostu zablokowanego przez policję w ramach zabezpieczania szczytu G7. W stronę funkcjonariuszy poleciały kamienie, ale większość demonstrantów zachowywała się pokojowo, niektórzy tańczyli.

W graniczącym z Hiszpanią portowym mieście Hendaye, odległym o 30 km od Biarritz, pokojowo demonstrowało ok. 15 tys. osób.

Wcześniej tego samego dnia tysiące antyglobalistów, separatystów baskijskich i „żółtych kamizelek” przemaszerowało pokojowo przez granicę Francji z Hiszpanią, żądając od przywódców G7 zdecydowanych działań w związku ze zmianami klimatu i nierównościami ekonomicznymi.

Niespokojnie było natomiast w piątek w Urrugne, gdzie protestujący przeciw G-7 rozbili swój obóz. Antykapitaliści próbowali zablokować policji drogę do obozu budując prowizoryczne barykady. Policjanci użyli broni na gumowe kule i gazu łzawiącego.

Francja już po raz siódmy organizuje szczyt najbardziej uprzemysłowionych państw. – Cały rok pracowaliśmy wraz z przedstawicielami ministerstw spraw wewnętrznych państw G7 nad tym, by szczyt w Biarritz był sukcesem – zapewnił szef francuskiego MSW Christophe Castaner.

Nad bezpieczeństwem uczestników szczytu G7 czuwa ok. 13 tys. funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Jak przypomniał minister,od szczytu w Seattle przed dwudziestu laty systematycznie podczas spotkań przywódców Siódemki dochodzi do takich zajść.

G7 skupia najbardziej uprzemysłowione państwa świata (USA, Japonia, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Kanada). Głównym tematem rozmów przywódców w Biarritz, kurortu na południowym zachodzie Francji, być walka z nierównościami, ale jak się oczekuje, będą oni dyskutować także o napięciach w Zatoce Perskiej, amerykańsko-chińskiej wojnie handlowej czy kwestiach klimatycznych.

źródło:

Zobacz więcej