„Tagesspiegel” krytykuje przemilczanie roli ZSRR w wybuchu II wojny światowej

Zdaniem gazety redukowanie roli Józefa Stalina i Armii Czerwonej do zwycięstwa nad Niemcami Adolfa Hitlera jest błędem (fot. Mondadori via Getty Images)

Niemiecki dziennik „Tagesspiegel” krytykuje przemilczanie roli ZSRR w wybuchu II wojny światowej. Zdaniem gazety redukowanie roli Józefa Stalina i Armii Czerwonej do zwycięstwa nad Niemcami Adolfa Hitlera jest błędem.

Prezydent USA na obchodach 1 września w Polsce? Trump: Myślę, że tak

Myślę, że tak – odpowiedział prezydent USA Donald Trump, pytany czy przyjmie zaproszenie prezydenta Polski Andrzeja Dudy i przyleci do Warszawy 1...

zobacz więcej

„Prawie 80 lat temu narodowe socjalistyczne Niemcy rozpoczęły wojnę, która zakończyła się śmiercią wielu milionów ludzi. Większość ofiar to obywatele Związku Sowieckiego. Ale 1 września 1939 r., dzień, w którym Wehrmacht najechał Polskę, nie byłby możliwy bez 23 sierpnia 1939 r. Tego dnia, 80 lat temu, ministrowie spraw zagranicznych III Rzeszy i Związku Sowieckiego Joachim von Ribbentrop i Wiaczesław Mołotow podpisali traktat o nieagresji. Pakt Hitler-Stalin” - przypomina lewicowo-liberalny dziennik.

„W tajnym protokole obie strony paktu uzgodniły podział Polski. Ponadto Stalin dostał prawo do zajęcia Finlandii, Estonii i Łotwy” - dodaje gazeta.

Nieco ponad dwa tygodnie po ataku Wehrmachtu na Polskę z zachodu, ze wschodu do kraju o największej populacji żydowskiej w Europie wkroczyła Armia Czerwona. Po środku sojusznicy spotkali się na wspólnej paradzie zwycięstwa - przypomina „Tagesspiegel”.

Jak podkreśla, od września 1939 do czerwca 1941 r., kiedy Niemcy zaatakowały Związek Sowiecki, zamordowano około 200 tys. polskich cywilów. W oficjalnej historiografii sowiecko-rosyjskiej jednak „Wielka Wojna Ojczyźniana” zaczyna się dopiero od operacji „Barbarossa” 22 czerwca 1941 r. - zaznacza.

„Skazał połowę Europy na dziesięciolecia cierpień”. 80 lat od paktu Ribbentrop-Mołotow

80 lat temu, 23 sierpnia 1939 r., przedstawiciele dwóch totalitarnych mocarstw: minister spraw zagranicznych III Rzeszy Joachim von Ribbentrop oraz...

zobacz więcej

„Czy można przypominać o współpracy dwóch systemów totalitarnych? Zadane tak pytanie brzmi dziwnie defensywnie. Co znaczy »można«? Czy raczej nie »należy« tego robić?” - pyta berlińska gazeta.

Odpowiadając, orzeka, że podejście, w którym rola Stalina i Związku Sowieckiego jest redukowana do zwycięstwa nad faszyzmem, jest błędne. Choć prawda historyczna może boleć, to miliony ofiar komunistycznej dyktatury zasługują na pamięć - uważa dziennik.

„Czy upamiętnienie ofiar totalitaryzmów 23 sierpnia podważa wyjątkowość Holokaustu? Nie. Nie wypiera 27 stycznia - Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Holokaustu, ale go uzupełnia. Czy upamiętnianie powoduje, że zrównujemy odpowiedzialność Związku Sowieckiego i III Rzeszy za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej? Też nie” - przekonuje „Tagesspiegel”.

„Narodowy socjalizm i stalinizm były totalitaryzmami, które odcisnęły decydujące piętno na Europie XX wieku. Europejska pamięć musi obejmować wszystkie ofiary. Wycinkowe upamiętnianie jest sprzecznością samą w sobie” - konkluduje największa gazeta Berlina.

źródło:

Zobacz więcej