Internautka oddała swoją korespondencję ze strachu? Nowe informacje ws. #EmiGate

Sędzia Piotr Gąciarek (fot. arch.PAP/Piotr Nowak)

- Sędzia Gąciarek pozwał do sądu internautkę @MalaEmiE. Ten pozew oraz dwie inne sprawy w prokuraturze (założone przez innych sędziów) w jakimś stopniu doprowadziły to tego, że MalaEmi sama teraz przekazała dostęp do swojej korespondencji - pisze lewicowcy portal Oko.press. Chodzi o ujawnienie przez internautkę wiadomości z jednego z komunikatorów, do którego, jak się okazuje, mogło dojść na skutek strachu kobiety albo jakiejś formy zaproszenia jej do współpracy.

Emilia była szantażowana przez antypisowskich sędziów? Jeden z nich potwierdził autentyczność rozmowy

„Pytali, czy Pani nie chciałaby pójść na współpracę w zamian za ugodowe rozwiązanie” – to fragment treści rozmowy miał prowadzić sędzia Paweł...

zobacz więcej

Piotr Gąciarek (sędzia walczący z rządem znany z żądania zwrotu prezentów i doprowadzenia do skazania kobiety, z którą miał romans) jest bohaterem publikacji antyrządowego Oko.press. Dziennikarzowi tego portalu nie podoba się, że prokurator generalny Zbigniew Ziobro złożył kasację do Sądu Najwyższego w sprawie wyroku korzystnego dla sędziego Piotra Gąciarka z Iustitii.

Chodzi o sprawę, którą ujawnił program telewizyjny „Alarm!”: w 2013 r. 40-letni sędzia Piotr Gąciarek poznał na portalu randkowym 20-latkę, wysyłał jej prezenty, a kiedy relacja się zakończyła, zażądał zwrotu pieniędzy. Założył kobiecie sprawę w sądzie, po czym bez procesu wydano w jej sprawie wyrok: 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Pola F. pieniędzy nie zwróciła, więc sąd zarządził wykonanie kary.

Po emisji programu Piotr Gąciarek wytoczył Telewizji Polskiej proces za naruszenie dóbr osobistych. We wrześniu 2018 r. sąd przychylił się do wniosku sędziego o zabezpieczenie powództwa i nakazał wstrzymanie rozpowszechniania reportażu, co w praktyce skończyło się usunięciem go serwisu internetowego TVP.

Zbigniew Ziobro wstawia się za Polą

Sprawie Poli, z którą romansował Gąciarek, przyjrzał się Prokurator Generalny i w swojej kasacji złożonej pod koniec marca 2019 r. do Sądu Najwyższego uwzględnił argumenty na jej korzyść i w całości zaskarżył skazujący ją wyrok, twierdząc m. in., że oskarżona miała prawo do procesu.

Sędzia SN: Informacje Onetu nieprawdziwe

„Wszelkie informacje zawarte w publikacji onet.pl są nieprawdziwe; godzą w moje dobre imię i reputację” – przekazał sędzia Izby Dyscyplinarnej SN...

zobacz więcej

„Prokurator Generalny w kasacji zarzuca stołecznemu sądowi rejonowemu, który wydał wyrok, że naruszył prawo procesowe. Sąd miał to zrobić poprzez uwzględnienie wniosku prokuratury o wydanie wyroku bez rozprawy oraz poprzez orzeczenie kar, które zostały wcześniej uzgodnione z oskarżoną choć – według Prokuratora Generalnego – »okoliczności popełnienia zarzucanego skazanej przestępstwa budziły wątpliwości«” – pisze Oko.press.

Jak sprawa Gąciarek kontra Emi wpłynęła na wyciek prywatnych wiadomości sędziów

W całym tekście pojawia się również wątek internautki Emilii, która ujawniła swoją korespondencję ze znajomymi sędziami, co skończyło się oskarżającymi ich publikacjami Onetu i „Gazety Wyborczej”.

Czy wyciek był spowodowany strachem kobiety przed sędzią Gąciarkiem? Nowe światło na tę sprawę rzuca fragment tekstu Oko.press: „[Piotr] Gąciarek [oprócz TVP] pozwał też do sądu MalaEmi za jej wpisy na Twitterze. Ten pozew oraz dwie inne sprawy w prokuraturze (założone przez innych sędziów) w jakimś stopniu doprowadziły to tego, że MalaEmi sama teraz przekazała dostęp do swojej korespondencji z osobami z ministerstwa sprawiedliwości, w których uzgadniano hejt na niezależnych sędziów".

źródło:
Zobacz więcej