Demonstracja przeciwko prezydentowi i premierowi w rocznicę sowieckiej agresji

Marsz protestu odbył się na apel pozarządowej organizacji „Milion chwil dla demokracji” (fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK)

Około 5 tys. osób protestowało w Pradze przeciwko prezydentowi Czech Miloszowi Zemanowi, oskarżając go o sympatie prorosyjskie i prochińskie, a także przeciwko premierowi Andrejowi Babiszowi, którego mniejszościowy rząd powstał dzięki poparciu partii komunistycznej.

Czechy nie wydadzą Rosji oligarchy

Minister sprawiedliwości Czech Marie Beneszova ogłosiła, że nie będzie ekstradycji do Rosji Aleksandra Bugajewskiego – byłego wicepremiera i...

zobacz więcej

Organizatorzy protestu wybrali symboliczną datę 21 sierpnia – 51. rocznicy sowieckiej inwazji na Czechosłowację z 1968 r. i 50. rocznicy brutalnych represji, jakie po inwazji nowy promoskiewski rząd zastosował wobec spontanicznych protestów z sierpnia 1969 r.

– Mamy prezydenta, który orientuje się na Moskwę i na komunistyczne Chiny, mamy premiera, który współpracował z StB – powiedziała 91-letnia Kamila Mouczkova, dawna prezenterka telewizyjna, która bezpośrednio w 1968 r. komentowała okupowanie kraju przez sowieckie siły zbrojne. Babisz jest oskarżany o współpracę przed 1989 r. z czechosłowacką komunistyczną służbą bezpieczeństwa.

– W 30 lat później (po upadku komunistycznego reżimu w 1989 r.) komuniści doradzają rządowi. Są wszędzie. To niebezpieczne – zaznaczyła. Jej słowa spotkały się z oklaskami manifestantów.

Marsz protestu odbył się na apel pozarządowej organizacji „Milion chwil dla demokracji”, organizującej od kwietnia manifestacje przeciwko Zemanowi i Babiszowi. Najważniejsza z nich zgromadziła w czerwcu w Pradze 250 tys. ludzi.

źródło:

Zobacz więcej