Sasin o słowach Brejzy: Stara śpiewka polityków PO

– To jest taka stara śpiewka polityków PO. Zawsze gdy zostaną złapani, mówią, że coś chcemy przykryć – powiedział w programie „Gość Wiadomości” Jacek Sasin, wicepremier, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów. To reakcja na słowa posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy, który twierdzi, że akcja CBA w inowrocławskim ratuszu to próba przykrycia sprawy byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka.

CBA w inowrocławskim ratuszu. Trwają przeszukania w związku z tzw. aferą fakturową

Agenci CBA na polecenie prokuratury weszli do urzędu miejskiego w Inowrocławiu, gdzie prowadzą przeszukania. Sprawa dotyczy śledztwa związanego z...

zobacz więcej

Agenci CBA na polecenie prokuratury weszli do urzędu miejskiego w Inowrocławiu. Działanie dotyczy śledztwa związanego z tzw. aferą fakturową, gdzie urzędnicy w ratuszu podległym prezydentowi Ryszardowi Brejzie mieli wystawiać tzw. puste faktury.

Krzysztof Brejza uważa, że to próba przykrycia sprawy wiceministra Piebiaka. Według Jacka Sasina to tłumaczenie absurdalne, bo postępowanie ws. nieprawidłowości w ratuszu inowrocławskim trwa od 2017 r.

– To jest taka stara śpiewka polityków PO. Zawsze kiedy zostaną złapani za rękę, kiedy są wobec nich formułowane zarzuty, są twarde dowody, twarde przesłanki pokazujące, że złamali prawo – wtedy zawsze tłumaczą się w ten sposób. Mówią, że coś chcemy przykryć, że to PiS-owska prokuratura – powiedział wicepremier.

– Tym się różni Polska rządzona przez Prawo i Sprawiedliwość od Polski rządzonej przez PO – PSL, że wtedy byli równi i równiejsi. Wtedy politycy rządzący mogli czuć się bezkarni, bezkarnie łamać prawo – powiedział i dodał, że dzisiaj każdy jest traktowany tak samo.

Pytany o sprawę Łukasza Piebiaka przyznał, że źle się stało, że wiceminister dał się zaplątać w tego typu działalność. Jego zdaniem to wygląda jak porachunki w środowisku sędziowskim.

– Porachunki między tymi sędziami, którzy poparli program reform sądownictwa PiS, a drugą stroną, która pozostała w Iustitii i która w sposób bezpardonowy zwalczała te reformy – mówił Sasin i przypomniał, że Piebiak został zatrudniony w ministerstwie za czasów PO.

– Cała ta sprawa jest smutna, bo pokazuje degrengoladę środowiska sędziowskiego – ocenił gość programu. – W tej sprawie minister Piebiak zawinił, zawinili również jego współpracownicy w resorcie. I reakcja jest natychmiastowa – wskazał.

Przypomniał, że Piebiak złożył dymisję, z ministerstwa odchodzą jego współpracownicy i jest też postępowanie w prokuraturze.



źródło:
Zobacz więcej