Emilia była szantażowana przez antypisowskich sędziów? Jeden z nich potwierdził autentyczność rozmowy

„Czy Pani nie chciałaby pójść na współpracę” – pytał Emilię sędzia Strumiński (fot. Shutterstock/Pop Paul-Catalin)

„Pytali, czy Pani nie chciałaby pójść na współpracę w zamian za ugodowe rozwiązanie” – to fragment treści rozmowy miał prowadzić sędzia Paweł Strumiński z Emilią. To kobieta, na którą powołał się Onet.pl, zarzucając byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Łukaszowi Piebiakowi aprobowanie działań zmierzających do zdyskredytowania sędziów.

Zrzut ekranowy fragmentu rozmowy został zamieszczony na profilu JusticeWatch, który jest poświęcony, według opisu, „demaskowaniu nadzwyczajnej kasty”. Osoby prowadzące profil twierdzą, że ugodowym rozwiązaniem ma być wycofanie pozwu przeciw Emilii, a współpracą – udział w prowokacji przeciw byłemu już wiceministrowi sprawiedliwości. Rozmówcą miał być sędzia Paweł Strumiński.

Sędzia Strumiński potwierdził, że zapis rozmowy jest autentyczny, odrzucał jedynie interpretację; jego zdaniem słowa zostały wyrwane z kontekstu. Odmówił jednak wskazania rzekomego kontekstu twierdząc, że opublikowałby w ten sposób treść prywatnych rozmów. Przy okazji ujawnił jednak, że rozmowa odbyła się w marcu (prawdopodobnie 2019 r.) lub wcześniej. W poniedziałek portal Onet.pl opisał rzekome kontakty Piebiaka z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” prof. Krystiana Markiewicza.

Mąż Emilii pisze do Onetu: Jest uzależniona od środków psychoaktywnych, wykorzystujecie ją

Emilia, kobieta, z którą miał kontaktować się wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, jest uzależniona od alkoholu, środków psychoaktywnych,...

zobacz więcej

Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, materiałów, które miały służyć kompromitowaniu sędziów. Według portalu odbywało się to za wiedzą wiceministra Piebiaka.

Łukasz Piebiak zrezygnował z funkcji wiceministra sprawiedliwości. Oświadczył, że wnosi do sądu pozew przeciwko redakcji Onetu, który „rozpowszechnia pomówienia na jego temat, oparte na relacjach niewiarygodnej osoby”.

Jak ujawnił portal tvp.info, kobieta, z którą miał kontaktować się były wiceminister Piebiak, jest uzależniona od alkoholu i środków psychoaktywnych, ma także za sobą próby samobójcze.

Informację w tej sprawie przekazał Onetowi mąż kobiety, który podkreślił, że jej aktualny stan psychiczny „wskazuje na mocne rozchwianie emocjonalne”. „Jest mi bardzo przykro, że wykorzystujecie Państwo osobę w takim stanie do politycznego ataku” – napisał mężczyzna.

Paweł Strumiński w piśmie przesłanym TVP nie podważa prawdziwości ujawnionej korespondencji, choć twierdzi, że na decyzje Emilii S. nie wpływał: „Nieprawdziwa jest informacja, sugerująca jakobym miał szantażować Panią Emilię lub w inny sposób wpływać na jej decyzje. Nieprawdziwa jest również informacja insynuująca abym należał do bliżej nieokreślonej grupy „antypisowskich sędziów” lub jakiejkolwiek innej grupy, która rzekomo miała dopuścić się bliżej nieokreślonej prowokacji”.

źródło:
Zobacz więcej