Ścinał drzewo, które spadając, zabiło jego żonę

Opadający pień ściętego drzewa uderzył w głowę żonę mężczyzny (fot. slaska.policja.gov.pl)

64-letnia kobieta zginęła uderzona przez ścięte przez jej męża drzewo. Do wypadku doszło w kompleksie leśnym w rejonie miejscowości Dziewki w gminie Siewierz w woj. śląskim – podała policja, która wyjaśnia okoliczności tragedii.

Wybił szyby i ukradł telefony, bo... był zakochany

Policja zatrzymała 44-latka, który wybił szyby w mieszkaniu kobiety, w której - jak tłumaczył - był zakochany, a także ukradł jej dwa telefony...

zobacz więcej

Rzecznik będzińskiej komendy kom. Paweł Łotocki powiedział, że do wypadku doszło w poniedziałek wieczorem w trakcie prac związanych ze ścięciem drzewa, wykonywanych przez 70-letniego mieszkańca powiatu będzińskiego.

– Wszystko wskazuje na to, że opadający pień ściętego drzewa uderzył w głowę 64-letnią żonę mężczyzny. Obrażenia, jakich doznała, spowodowały jej śmierć – dodał policjant.

Po wypadku 70-latek zadzwonił po pomoc. Nie było innych świadków zdarzenia.

Dokładne okoliczności i przebieg tragedii badają śledczy ze siewierskiego komisariatu. Obecny na miejscu prokurator zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok 64-latki.

źródło:

Zobacz więcej