Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Panika na pokładzie Open Arms. Migranci rzucili się do wody

Nie jest jasne, ilu migrantów ubranych w kamizelki ratunkowe skoczyło do wody (fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane)

We wtorek na pokładzie statku organizacji pozarządowej Open Arms, gdzie przebywa ponad 90 migrantów, doszło do wybuchu wybuchu paniki. Wielu migrantów rzuciło się do morza.

Kolejni migranci opuścili statek Open Arms. „Sytuacja jest nie do opanowania”

Kolejnych ośmiu migrantów opuściło w nocy z poniedziałku na wtorek z powodów medycznych statek organizacji pozarządowej Open Arms, stojący przy...

zobacz więcej

Nie jest jasne, ilu migrantów ubranych w kamizelki ratunkowe skoczyło do wody. Załoga statku informuje, że chodzi o dużą grupę. Wszyscy zostali wyłowieni przez Straż Przybrzeżną i przewiezieni na molo na Lampedusie.

Sytuację na pokładzie załoga hiszpańskiej jednostki określiła jako „wybuchową”.

Migranci są „wycieńczeni, także załoga jest u kresu sił” – poinformował założyciel Open Arms Oscar Camps.

To kolejna fala napięć na pokładzie, która wiąże się z sytuacją, w jakiej znaleźli się migranci i warunkami, jakie tam panują. Od blisko trzech tygodni nie mogą oni zejść z pokładu, a od kilku dni znajdują się w odległości 700 metrów od brzegów Lampedusy. Niektórzy próbują dostać się na wybrzeże wpław, ale są wyławiani z morza i zawracani na pokład.

Gotowość przyjęcia statku i migrantów zadeklarowały władze Hiszpanii, oferując m.in. port na Balearach. Załoga mówi jednak, że w obecnych warunkach nie jest w stanie tam dopłynąć.

Hiszpańska minister obrony Margarita Robles oświadczyła, że rząd w Madrycie w najbliższych godzinach przedstawi propozycję rozwiązania impasu wokół statku niewpuszczanego przez Włochy. To „kryzys humanitarny”, a Hiszpania „nie odwróci się w drugą stronę, jak robi to minister Matteo Salvini” – podkreśliła Robles.

źródło:

Zobacz więcej