W domu samotnej matki „są karaluchy”. Stowarzyszenie zarzuca kłamstwo „Faktowi”

Stowarzyszenie „Wspólnymi Siłami” wzywa dziennik do sprostowania (fot. arch.PAP/Photoshot)

Stowarzyszenie „Wspólnymi Siłami” zarzuca dziennikowi „Fakt” napisanie „kłamliwych informacji, oczerniających dobre imię” likwidowanego domu samotnej matki na stołecznej Białołęce. Według stowarzyszenia gazeta zacytowała wypowiedź kobiety, która nigdy nie była jego podopieczną.

Samotne matki z dziećmi wezwane do wyprowadzki. Ratusz: trzeba wyburzyć budynek

Stowarzyszenie „Wspólnymi Siłami”, prowadzące na warszawskiej Białołęce Dom Samotnej Matki, otrzymało kolejne wezwanie od miasta do opuszczenia...

zobacz więcej

„Fakt” napisał we wtorek, że dziennikarze gazety dotarli do „pani Katarzyny, która mieszkała w domu samotnej matki przy Skierdowskiej” w Warszawie. „Uciekła z niego i żyje teraz kilkaset kilometrów od Warszawy” – czytamy.

– Nie dość, że te kobiety zajęły nielegalnie teren to jeszcze nie doceniają pomocy ludzi z zewnątrz. Raz jedna z mam dostała kurtkę i spaliła ją po pierwszym założeniu! Alkohol leje się tam strumieniami, a szambo co dwa dni wywożone jest do lasu. Niektóre z tych mam stosują przemoc wobec dzieci. W domu są karaluchy, a wolontariusze to kryminaliści, którzy upijają się razem z matkami – cytuje „Fakt” panią Katarzynę.

Do publikacji odniosła się prezes stowarzyszenia „Wspólnymi Siłami” Sylwia Wasiołek, która prowadzi placówkę. Wezwała „Fakt” do sprostowania podanej informacji i zaprzeczyła, jakoby pani Katarzyna była kiedykolwiek podopieczną domu. Oświadczyła też, że użyte do publikacji zdjęcia nie są fotografiami z domu przy Skierdowskiej.

Oświadczenie przesłane redakcji dziennika opublikowała na Twitterze warszawska radna Olga Semeniuk.

Podopieczne domu samotnej matki zaapelowały we wtorek do prezydenta Andrzeja Dudy. „Nasz dom dla samotnych matek, decyzją bezdusznych urzędników Urzędu Dzielnicy Białołęka – ma zostać nam odebrany. Mimo, iż prowadzimy ten dom od wielu lat i przetrwaliśmy wiele trudnych sytuacji takich jak brak wody, brak prądu, brak wyżywienia to tym razem w nierównym starciu z urzędem możemy przegrać. Urzędnicy nie chcą słuchać naszych racji i uznać potrzeby działania naszej placówki – czytamy w liście otwartym do Prezydenta Andrzeja Dudy. W imieniu kobiet pismo podpisała prezes Sylwia Wasiołek. Władze dzielnicy Białołęka domagają się wydania nieruchomości i zapowiedziały wyburzenie budynku. Termin, w jakim mieszkanki zostały wezwane do opuszczenia budynku, minął 21 czerwca. Stowarzyszenie „Wspólnymi siłami”, nie podporządkowało się tej decyzji.

Do sytuacji odniósł się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który również podkreślił, że dom samotnej matki nie może funkcjonować w budynku na Białołęce, bo jego stan zagraża życiu mieszkańców.

źródło:
Zobacz więcej