Piranie w zbiorniku na Opolszczyźnie. Kąpią się tam dzieci

Przypuszczalnie piranie wypuścił hodowca (fot. Pixabay/Annca)

Siedem sztuk drapieżnych piranii wyłowili wędkarze z niewielkiego zbiornika koło Choruli – informuje „Nowa Trybuna Opolska”. Te egzotyczne ryby mogą być niebezpieczne także dla ludzi, tymczasem w zbiorniku kąpią się dzieci.

– Od roku jeżdżę wędkować na zbiornik po dawnym wyrobisku żwiru między Malnią a Chorulą. To około 10 ha ładnej i czystej wody. Za pierwszym razem złapałem dwie piranie o długości 25 i 27 cm, a trzecia przegryzła żyłkę i uciekła. Po raz drugi, w ostatnią sobotę 17 sierpnia, złapałem kolejne dwie sztuki, tym razem większe – 28 i 30 cm. Wcześniej z czymś takim się nie spotkałem – opowiada dziennikowi wędkarz z Głogówka Jerzy Czerwiński.

Trafność oceny wędkarza potwierdził ichtiolog. – To faktycznie piranie. Prawdopodobnie wypuścił je jakiś nieodpowiedzialny hodowca. Urosły za bardzo i przestały się mieścić w akwarium – ocenił Adam Podgórny z Polskiego Związku Wędkarskiego.

Pirania to drapieżna ryba słodkowodna, która w naturze występuje w Ameryce Południowej. Przeciętnie osiąga długość 35 cm. Poluje w gromadach i przyciąga ją zapach krwi. Może być niebezpieczna także dla ludzi, tymczasem zbiornik między Malnią a Chorulą to popularne miejsce wędkowania, zaś ciepłe dni kąpią się tam również dzieci.

Podgórny zapewnia, że kilka sztuk w żwirowni nie powinno być większym problemem. – Pirania jest przyzwyczajona do innego klimatu. Póki jest ciepło, czuje się u nas dobrze. Kiedy przyjdą pierwsze mrozy – wyginie, albo wcześniej wyłapią je wędkarze – przekonuje. – Monitorujemy sytuację, czekamy na informację od gospodarza tego akwenu. Na razie nie ma potrzeby, żeby organizować tam odławianie z sieciami, bo to powoduje szkody dla innych gatunków – dodaje ichtiolog.

źródło:
Zobacz więcej