Polski kapitan aresztowany w Meksyku trafił do szpitala. Zatrzymano go, gdy odkrył przemyt

Przemyt narkotyków w ładowni UBC Savannah ujawnił kapitan (fot. YT/Jacques Trempe)

Polski kapitan statku UBC Savannah, którego całą załogę aresztowano w Meksyku, trafił do szpitala. Jego stan w areszcie gwałtownie się pogorszył po tym, jak zarekwirowano lekarstwa, które musi przyjmować codziennie. Następnie jednak, wbrew decyzji sądu, został przewieziony z powrotem do więzienia.

Polscy marynarze ujawnili przemyt i trafili do aresztu. Mogą tam spędzić dwa lata bez procesu

Dwa lata bez procesu może spędzić w meksykańskim więzieniu załoga statku UBC Savannah, która ujawniła przemyt. Trzej jej członkowie to Polacy:...

zobacz więcej

Załoga pływającego pod cypryjską banderą masowca UBC Savannah została aresztowana w Altamirze na atlantyckim wybrzeżu Meksyku na początku sierpnia. Do zatrzymania trzech Polaków – kapitana, pierwszego oficera i pracownika maszynowni – oraz 19 Filipińczyków doszło po tym, gdy kapitan statku ujawnił przemyt kokainy. Narkotyki mogły zostać podrzucone podczas załadunku towaru w Kolumbii, co kontrolowały tamtejsze władze.

Meksykańscy śledczy przeszukali statek i zarekwirowali wszystkie dokumenty jednostki, a także komputery, pieniądze oraz rzeczy osobiste załogi w tym leki, które kapitan statku musi przyjmować każdego dnia. Kiedy w areszcie jego stan się pogorszył, przewieziono go do szpitala, a decyzję o hospitalizacji podtrzymał sąd.

– Personel szpitala wiedział o tym, że jest sądowy nakaz hospitalizacji, ale pod presją policji kapitan został „wydany”. Zadajemy więc sobie pytanie, jak działa prawo w Meksyku, skoro wyrok sądu jest ignorowany przez stróżów prawa? Chcielibyśmy takie pytanie zadać ambasadorowi meksykańskiemu w Polsce, dlaczego w ten sposób policja traktuje polskiego obywatela? – oświadczył przedstawiciel firmy, która zatrudnia załogę UBC Savannah.

W areszcie kapitan otrzymał osobną celę, ale pozostałych 21 członków załogi przebywa we wspólnej celi, w której temperatura sięga 40 stopni. Śpią na podłodze lub na ławkach. Wszyscy siedzą w więzieniu w Ciudad Victoria odległym o 300 km od portu w Altamirze. Firma zatrudniająca załogę informuje, że jej pracownicy starają się o zezwolenie na dostarczanie marynarzom żywności i odzieży.

Firma złożyła także skargę na łamanie praw konstytucyjnych członków załogi. Chodzi o przetrzymywanie w areszcie przez 72 godziny i kolejne trzy doby bez postawienia zarzutów.

MSZ zapewnia, że również konsul RP w Meksyku udał się do Ciudad Victoria. Podejmuje działania i interwencje wobec władz meksykańskich celem poszanowania praw i godności polskich obywateli, zapewnienia im uczciwego i zgodnego z prawem postępowania oraz prawa do obrony.

źródło:
Zobacz więcej