Zwiefka zamiast Brejzy „jedynką” KO w Bydgoszczy. „Tak wyborów na pewno nie wygrają”

W trakcie prezentacji „jedynek” KO potwierdziło się, że Zwiefka ma otwierać listę w Bydgoszczy (fot. arch. PAP/Leszek Szymański/Rafał Guz/Radek Pietruszka)

Szef sztabu Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza nie będzie „jedynką” na liście bydgoskiej ugrupowania w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Miejsce to zajmie Tadeusz Zwiefka, były europoseł PO. Informacja wzbudziła wiele kontrowersji wśród sympatyków opozycji. Część z nich wyraża opinię, że Grzegorz Schetyna zaczął obawiać się rosnącej pozycji Brejzy. Dziennikarz Tomasz Lis zadeklarował, że nie wierzy doniesieniom, nazywając je „niepojętym absurdem”. Na prezentacji „jedynek” KO potwierdziło się, że listę w Bydgoszczy otwiera Zwiefka.

Brejza wyprowadzony z równowagi. Napił się wody, zastanowił. Potem obwinił PiS

Poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza w Wirtualnej Polsce został zapytany o jeden z postulatów „szóstki Schetyny”, dotyczący reformy...

zobacz więcej

Rada Krajowa PO zatwierdziła „jedynki” Koalicji Obywatelskiej w nadchodzących wyborach parlamentarnych. W ostatniej chwili dokonano kilku zmian na listach, m.in. w Bydgoszczy Tadeusz Zwiefka zastąpił jako „jedynka” szefa sztabu Krzysztofa Brejzę.

Sam Brejza nie został wymieniony jako kandydat KO w żadnym regionie.

Informację jako pierwsza podawała na Twitterze dziennikarka tygodnika „Newsweek” Renata Grochal. Jej zdaniem w taki sposób KO „wyborów na pewno nie wygra”.

Głos w sprawie korekt na listach wyborczych KO zabrał m.in. Tomasz Lis, który nie dowierzał doniesieniom Grochal. Jego zdaniem taka sytuacja byłaby „kompletnym absurdem”.

Część komentujących wyraża opinię, że Schetyna zaczął obawiać się rosnącej pozycji politycznej Brejzy.

Do sprawy ustosunkował się sam Brejza. Na Twitterze napisał on, że start do Senatu jest jego „świadomą decyzją”, za którą stoi „odpowiedzialność za Polskę”. Jak dodał, wystawienie Zwiefki na czele listy bydgoskiej zaproponował on sam.

Brejzie odpowiedział m.in. Lis, którego zdaniem tłumaczenie polityka brzmi zupełnie niewiarygodnie.

źródło:
Zobacz więcej