„Jedynka” PSL w Rzeszowie w 2016 r.: PSL uczynił z Polski prywatny folwark. Nie chcemy mieć z nimi nic wspólnego

PSL uczynił z Polski prywatny folwark, trwało „żerowanie na Polsce” – mówił Stanisław Tyszka. Teraz startuje do Sejmu z listy ludowców. (fot. PAP/Piotr Augustyniak)

„PO, Nowoczesna, PSL i SLD: między nimi nie ma żadnych znaczących różnic. Za rządów Platformy i PSL, które uczyniły z Polski prywatny folwark, nasiliło się »żerowanie na Polsce«. My z nimi nie chcemy mieć nic wspólnego” – pisał wicemarszałek Sejmu, Stanisław Tyszka, po wspólnej demonstracji opozycji w 2016 r. Obecnie startuje do Sejmu z pierwszego miejsca listy PSL w Rzeszowie.

„Opozycja salonowo-kawiorową między sobą dogaduje się nadzwyczaj łatwo, bo łączą ich wspólne, zagrożone interesiki” – wskazywał Tyszka, tłumacząc, że PSL i inne wymienione partie bronią „interesów zagranicznych korporacji, często po prostu banksterskich”, a także „słabego państwa, które nie rozwiązuje problemów Polaków, ale za to którego słabości, będąc blisko władzy, bardzo łatwo wykorzystuje się dla budowania własnych indywidualnych korzyści oraz majątków”.



Demonstracja, o której mówił Tyszka, odbyła się w maju 2016 r. w Warszawie pod hasłem obrony demokracji przed rzekomą dyktaturą, jaką zdaniem opozycji wprowadzało rządzące wówczas od kilku miesięcy Prawo i Sprawiedliwość. Działacze i liderzy PSL brali udział w manifestacji.

Obecnie w ramach porozumienia między ruchem Kukiz’15 a Polskim Stronnictwem Ludowym Stanisław Tyszka kandyduje do Sejmu z pierwszego miejsca na liście ludowców w okręgu rzeszowskim.

źródło:
Zobacz więcej