Sekcja zwłok rozwiewa wątpliwości ws. śmierci miliardera Jeffrey’a Epsteina

W sprawie śmierci miliardera Jeffrey'a Epsteina toczą się dwa śledztwa (fot. PAP/EPA/JASON SZENES)

Sekcja zwłok potwierdziła, że amerykański finansista i miliarder Jeffrey Epstein, którego znaleziono martwego w celi więziennej w zeszłą sobotę, popełnił samobójstwo. Z oszczędnie sformułowanego raportu nowojorskiego lekarza sądowego wynika, że Epstein powiesił się, najpewniej wykorzystując do tego prześcieradła. Z wniosków eksperta „nie są zadowoleni” prawnicy zmarłego – podała Agencja Reutera.

Prokurator generalny o „poważnych nieprawidłowościach” w areszcie Epsteina

Prokurator generalny USA William Barr poinformował o „poważnych nieprawidłowościach” w areszcie federalnym w Nowym Jorku, gdzie prawdopodobnie...

zobacz więcej

Epstein, oskarżony o nakłanianie do prostytucji i wykorzystywanie seksualne nieletnich dziewcząt, zmarł w sobotę 10 sierpnia nad ranem. Nie reagował, gdy strażnicy znaleźli go w celi federalnego aresztu śledczego na Manhattanie w Nowym Jorku, więc przewieziono go do lokalnego szpitala, gdzie uznano za zmarłego.

W sprawie śmierci miliardera toczą się dwa śledztwa – Inspektora Generalnego Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Federalnego Biura Śledczego (FBI). Wyjaśnień w tej sprawie zażądali członkowie komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów USA.

Śmierć Epsteina wywołała natychmiast lawinę spekulacji. Chociaż władze ogłosiły w sobotę, że najpewniej popełnił on samobójstwo, wielu sugerowało, że został zamordowany.

Według amerykańskich mediów Epstein został zostawiony sam w celi, podczas gdy zawsze miały w niej być przynajmniej dwie osoby, oraz że nie przestrzegano zarządzonych co 30 minut kontroli.

Rozmówca agencji AP twierdzi, że Epstein został zdjęty z obserwacji, zanim odebrał sobie życie. Nie jest jednak jasne, kiedy to nastąpiło. Już wcześniej, 24 lipca Epstein został znaleziony w swojej celi na wpół nieprzytomny i ze śladami na szyi. Nie wiadomo, czy próbował wówczas popełnić samobójstwo czy został zaatakowany.

66-letniemu Epsteinowi, który utrzymywał, że jest niewinny, groziło do 45 lat pozbawienia wolności; jego proces miał rozpocząć się w czerwcu 2020 roku. Sędzia nie zgodził się na wypuszczenie go za kaucją – choć adwokat Epsteina proponował 100 mln dol. – z obawy o to, że miliarder z łatwością zorganizuje sobie ucieczkę. Ale również dlatego, że według ustaleń śledczych, w ostatnich miesiącach Epstein usiłował przekupić świadków, którzy mogliby zeznawać w jego sprawie.

Miliarder przed sądem. Jest oskarżony o pedofilię i handel dziećmi

Amerykański miliarder Jeffrey Epstein, oskarżony o handel nieletnimi dziewczętami i seksualne wykorzystanie kilkudziesięciu z nich, stanął w Nowym...

zobacz więcej

Prócz dowodów na próby uciszenia świadków śledczy odkryli ostatnio w rezydencjach Epsteina obsceniczne fotografie nieletniej dziewczyny, określanej jako „seksualna niewolnica” miliardera. Amerykańskie kanały telewizyjne obiegło odnalezione niedawno nagranie początku przyjęcia w 1992 roku, w którym udział wzięło 28 młodych kobiet i tylko dwóch mężczyzn: obecny prezydent USA Donald Trump i Epstein. Trump nazwał sprowadzone na przyjęcie kobiety „dziewczętami z kalendarza”.

Zgodnie z aktem oskarżenia Epstein miał w latach 2002-2005 ściągać nieletnie dziewczyny do swych rezydencji, m.in. na Manhattanie oraz w Palm Beach na Florydzie. Płacił niektórym dziewczynom i swoim współpracownikom za werbowanie kolejnych ofiar.

12 lat temu Epstein został oskarżony na Florydzie o namawianie nieletnich do prostytucji, ale udało mu się zawrzeć ugodę pozasądową, dzięki której zamiast na dożywocie skazano go tylko na 13 miesięcy więzienia.

źródło:
Zobacz więcej