USA chcą kupić Grenlandię? „To musi być prima aprilis”

Grenlandię, największą wyspę świata, zamieszkuje zaledwie 56 tys. osób (fot. Pixabay/Barni1)

Ministerstwo spraw zagranicznych Grenlandii poinformowało, że wyspa ta nie jest na sprzedaż. To reakcja na doniesienia dziennika „The Wall Street Journal”, który napisał o chęci zakupu przez prezydenta USA Donalda Trumpa duńskiego terytorium autonomicznego.

Bazy USA zatruwają Grenlandię? „Tracimy cierpliwość wobec trucicieli”

Rząd Grenlandii wezwał w poniedziałek USA i Danię do uprzątnięcia z jej terytorium 30 zimnowojennych rdzewiejących instalacji amerykańskich....

zobacz więcej

„Grenlandia jest bogata w cenne zasoby (...) Jesteśmy otwarci na biznes, a nie na sprzedaż” – oświadczyło MSZ Grenlandii. Sprawy dotychczas nie skomentował gabinet premier Danii Mette Frederiksen, komentarza na razie nie wydała także amerykańska ambasada w Kopenhadze.

„To musi być prima aprilis” – napisał na Twitterze były szef duńskiego rządu Lars Lokke Rasmussen z Partii Liberalnej. – Jeśli on (Trump) naprawdę to rozważa, jest to ostateczny dowód na to, że oszalał. Pomysł sprzedania przez Danię Stanom Zjednoczonym 50 tys. obywateli jest całkowicie niedorzeczny – oświadczył wcześniej rzecznik Duńskiej Partii Ludowej (DF) ds. polityki zagranicznej Soren Espersen.

Licząca 56 tys. mieszkańców Grenlandia to największa wyspa świata, stanowiąca autonomiczną część Królestwa Danii. Rząd autonomiczny decyduje w większości spraw wewnętrznych, ale decyzje związane z bezpieczeństwem i polityką zagraniczną zapadają w Kopenhadze.

Z racji położenia i bogatych zasobów surowców naturalnych (ropa, gaz, złoto, diamenty, uran, cynk, ołów) Grenlandia ma duże znaczenie geopolityczne i w ostatnich latach budziła rosnące zainteresowanie potęg takich jak USA, Chiny czy Rosja. Na mocy traktatu z Danią z lat 50. USA utrzymują bazę wojskową na północy wyspy, w której skład wchodzi m.in. stacja radarowa – element systemu wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi.

Według „WSJ” Trump sondował pomysł zakupienia przez Stany Zjednoczone Grenlandii. Jak pisze dziennik, amerykański prezydent podczas różnych spotkań z zainteresowaniem przysłuchiwał się dyskusjom o bogatych złożach surowców i znaczeniu geopolitycznym wyspy i według dwóch osób zaznajomionych z tymi rozmowami poprosił doradcę w Białym Domu o przyjrzenie się tematowi.

źródło:

Zobacz więcej