Atak kiboli. Chuligani uciekli po jednym strzale ostrzegawczym

Policjanci przegonili zamaskowanych kiboli, którzy urządzili zasadzkę na konkurentów (fot. arch.PAP/Tomasz Wojtasik, zdjęcie ilustracyjne)

W iście zbójecki sposób zaatakowani zostali w czwartek wieczorem kibice KSZO Ostrowiec, wracający z meczu z Podhalem Nowy Targ. Wiozący ich autokar musiał się zatrzymać, ponieważ na jezdni rozłożono gałęzie i konary. Wtedy na kibiców KSZO ruszyli zamaskowani mężczyźni, prawdopodobnie kibole jednej z konkurencyjnych drużyn. Do bitki jednak nie doszło, ponieważ do akcji wkroczyli policjanci.

Do ataku na kibiców KSZO doszło w czwartek ok. godz. 21 na drodze wojewódzkiej w gminie Oleśnica. Kierowca autokaru, którym fani drużyny z Ostrowca Świętokrzyskiego wracali z meczu z Podhalem Nowy Targ, musiał zatrzymać pojazd, ponieważ drogę blokowały gałęzie i konary.

Na drodze pojawili się zamaskowani mężczyźni w barwach jednego z konkurencyjnych klubów. Zażądali, aby kibice KSZO stanęli z nimi do walki. Policja nie ujawniła, kim dokładnie byli napastnicy.

Do bójki nie doszło, ponieważ w sprawę wmieszali się policjanci, którzy eskortowali autokar.

Kibole początkowo nie reagowali na polecenia funkcjonariuszy, próbując doprowadzić do konfrontacji z oponentami za wszelką cenę. Dopiero strzał ostrzegawczy, oddany z broni gładkolufowej, przekonał zamaskowanych napastników do wycofania się.

Kibole uciekli do pobliskiego lasu, w którym mieli zaparkowane samochody. Funkcjonariuszom nie udało się zatrzymać żadnego z nich.


Za sprawą policyjnej interwencji nie ucierpiał żaden z pseudo- ani zwykłych kibiców. – Ustalamy teraz okoliczności zajścia i jego uczestników. Mamy już pewne ustalenia, ale nie możemy ich na razie ujawniać – powiedział tvp.info nadkom. Kamil Tokarski, rzecznik świętokrzyskiej policji.

źródło:
Zobacz więcej