Tragedia podczas rejsu po Karaibach. Urlopowicz wypadł z wycieczkowca

Ponad 360-metrowy Symphony of the Seas to największy statek wycieczkowy na świecie (fot. mat.pras.)

37-letni Australijczyk zginął podczas wakacyjnego rejsu na Karaibach. Mężczyzna wypadł z wycieczkowca Symphony of the Seas.

Dziadek wystawił wnuczkę za okno wycieczkowca. Wypadła z 11. piętra

1,5-roczna dziewczynka wyślizgnęła się z rąk dziadka, kiedy ten wystawił ją za okno statku wycieczkowego „Freedom of the Seas”, zacumowanego w...

zobacz więcej

Turysta zidentyfikowany przez media jako Jonathan Pfahl brał udział w rejsie organizowanym przez przewoźnika Royal Caribbean. Na Karaiby pojechał wraz z rodziną świętować urodziny żony.

W środę rano podczas rejsu między wyspami Saint Kitts a Saint Thomas mężczyzna z niewyjaśnionych przyczyn wypał za burtę. Załoga szybko spuściła łódź ratunkową i rozpoczęto poszukiwania 37-latka. Natrafiono jedynie na zwłoki.

Ciało mieszkającego od lat w Londynie przedsiębiorcy zostało zabrane na pokład Symphony of the Seas z powrotem do Miami, skąd zostanie odesłane dalej.

„Jesteśmy zasmuceni tym tragicznym wypadkiem, który wydarzył się na pokładzie naszego statku” – oświadczył rzecznik Royal Caribbean. „Myślami jesteśmy z rodziną i przyjaciółmi. Nasza załoga otoczyła bliskich pasażera wsparciem w tych trudnych dla nich chwilach” – dodał.


źródło:
Zobacz więcej