Sąsiad włamywacz ukradł klapki. Może iść za kratki nawet na 10 lat

Zatrzymanemu mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia (fot. Shutterstock/Jasmin Awad)

Nietypowe zgłoszenie kradzieży otrzymali policjanci z Tomaszowa Mazowieckiego. Z posesji sąsiadów 66-latek zabrał klapki. Wcześniej włamał się do domu i próbował ukraść pieniądze ze skarbonki. Zatrzymanemu mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Miał ponad dwa promile alkoholu i próbował staranować policjanta

Ponad 2 promile alkoholu w organizmie miał 43-letni mężczyzna, który kierując volkswagenem polo w Stoczku Łukowskim w woj. lubelskim, uciekał przed...

zobacz więcej

Jak relacjonuje Aleksandra Jakubiak z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim, miejscowi policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące włamania do jednorodzinnego domu na terenie miasta. Mężczyzna uszkodził drzwi wejściowe i po dostaniu się w środka próbował wyciągnąć pieniądze z dziecięcej świnki-skarbonki. Został jednak przyłapany na gorącym uczynku przez właścicielkę domu, która niespodziewanie wróciła do mieszkania.

Spłoszony włamywacz uciekając w pośpiechu zabrał z domu klapki należące do gospodarza. Jak się okazało, zrobił to, gdyż na włamanie przyszedł boso.

Włamywaczem okazał się 66-letni sąsiad pokrzywdzonych. Niedługo po zgłoszeniu policjanci go zatrzymali. Miał w organizmie ponad półtora promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi nawet 10 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej