Zastrzelony, spalony. Policja zatrzymała podejrzanych o brutalne zabójstwo

Przy zatrzymanych znaleziono m. in. broń i narkotyki (fot. Policja śląska)

Śląscy policjanci zatrzymali trzy osoby podejrzane w sprawie zabójstwa 35-latka z Chorzowa. Zaginął on na początku sierpnia. Jego zwęglone zwłoki znaleziono kilka dni temu w woj. opolskim. Sprawcy zastrzelili go, a jego ciało podpalili, by zatrzeć ślady przestępstwa.

Brutalna zbrodnia w Śleszowicach. Syn znalazł zwłoki mamy i rannego ojca

Policja wyjaśnia zbrodnię, do której doszło rano w małopolskich Śleszowicach. W domu jednorodzinnym znaleziono zwłoki 67-letniej kobiety z...

zobacz więcej

Rzeczniczka śląskiej policji podinsp. Aleksandra Nowara powiedziała, że w tej sprawie zatrzymano we Wrocławiu 40-letniego mężczyznę i jego 33-letnią partnerkę, a w Katowicach – 38-latka. Sprawą zajmowali się kryminalni z komendy wojewódzkiej Katowicach i policjanci z Chorzowa.

Przy zatrzymanych i w trakcie przeszukań policjanci znaleźli broń palną, którą sprawcy przypuszczalnie posłużyli się podczas zbrodni, a także granat ręczny, środki służące do wytwarzania materiałów wybuchowych i duże ilości narkotyków. Decyzją sądu cała trójka została aresztowana.

Zaginiony mężczyzna ostatni raz był widziany 3 sierpnia w Świętochłowicach. Od tego czasu nie nawiązał kontaktu z rodziną; zgłosiła ona jego zaginięcie. Policjanci z chorzowskiej komendy miejskiej skontrolowali miejsce zamieszkania zaginionego, miejsca, w których przebywał przed zniknięciem, sprawdzili nagrania kamer monitoringu, szpitale i inne miejsca w Chorzowie oraz w sąsiednich miejscowościach.

Wraz z funkcjonariuszami z katowickiego oddziału prewencji, przy wykorzystaniu psa tropiącego przeszukali też rozległe tereny w Świętochłowicach. O zaginięciu mężczyzny poinformowali media.

W sprawę zaginięcia włączyli się policjanci komendy wojewódzkiej w Katowicach. Jedna z przyjętych przez nich wersji zakładała, że doszło do uprowadzenia mężczyzny, który właśnie wrócił z Niemiec i zamierzał sprzedać swoje BMW.

30-latek odciął dziadkowi dłoń maczetą. Zaatakował też policjantów

30-letni mieszkaniec Piwnicznej-Zdroju zaatakował maczetą swojego 77-letniego dziadka, raniąc go w głowę, tułów i odcinając jedną dłoń. Napastnik...

zobacz więcej

– Uwagę kryminalnych zwrócił przede wszystkim 40-letni mieszkaniec Świętochłowic, który w dniu zaginięcia miał odkupić od zaginionego jego samochód i był ostatnią osobą, która go widziała. Mężczyzna twierdził, że po dokonaniu transakcji zakupu samochodu mieszkaniec Chorzowa oddalił się i 40-latek nie miał już z nim żadnego kontaktu – relacjonowała podinsp. Nowara.

W ostatni poniedziałek śląscy policjanci dostali informację od kolegów ze Strzelec Opolskich o znalezieniu na ich terenie zwęglonych szczątków ludzkich. Stróże prawa podejrzewali, że mogą to być zwłoki zaginionego. Dalsze policyjne ustalenia i zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwoliły na zatrzymanie 40-latka ze Świętochłowic i 38-letniego mieszkańca Chorzowa, podejrzewanych o dokonanie tej zbrodni.

– Podejrzewany 40-latek opuścił już teren Świętochłowic. Jednak kryminalni namierzyli mężczyznę i zatrzymali go na terenie Wrocławia, gdzie chwilę wcześniej wymeldował się z hotelu i poruszał się samochodem należącym do zaginionego – podała Nowara.

Zatrzymany miał przy sobie pistolet i amunicję; nie miał pozwolenia na posiadanie broni. Wraz z mężczyzną w samochodzie była jego 33-letnia partnerka, która również została zatrzymana. Przy kobiecie policjanci znaleźli środki odurzające i granat ręczny.

Mundurowi przeszukali miejsce zamieszkania zatrzymanego. W użytkowanym przez niego garażu w Świętochłowicach policjanci odnaleźli rewolwer, który mógł posłużyć do dokonania zabójstwa 35-latka. Policjanci znaleźli również podejrzane substancje.

Cios w seksbiznes. Willa rozkoszy już nie będzie przynosiła krociowych zysków

Jacuzzi, sauna, eleganckie pokoje z łazienkami, dobry wyposażony bar i ładne, młode kobiety gotowe na niemal wszystko – takie atrakcje oferowała...

zobacz więcej

Na miejsce wezwano pirotechników, którzy przeprowadzili rozpoznanie i wstępnie ustalili, że odnalezione substancje mogły posłużyć do wytworzenia materiałów wybuchowych. Środki i substancje zabezpieczono, a następnie przekazano do Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Katowicach.

38-letniego chorzowianina, który miał dokonać zabójstwa razem z 40-latkiem, zatrzymali w Katowicach kryminalni z komendy wojewódzkiej wspólnie z policyjnymi kontrterrorystami ze Śląska. W trakcie przeszukania mundurowi znaleźli u niego 1,5 kg amfetaminy oraz 750 g marihuany.

Zatrzymani mężczyźni usłyszeli zarzuty zabójstwa przez oddanie strzałów z broni palnej w głowę 35-latka, a także zacierania śladów zbrodni, zbezczeszczania zwłok przez ich spalenie i kradzieży jego samochodu. Policja przypuszcza, że do zabójstwa doszło jeszcze w Świętochłowicach, skąd później wywieziono ciało ofiary.

40-latkowi zarzuca się też posiadanie broni palnej bez zezwolenia i posiadanie materiałów wybuchowych, które mogły spowodować niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach. 38-latek odpowie również za posiadanie znacznych ilości środków odurzających.

Mężczyznom grozi dożywocie; 33-letnia kobieta usłyszała zarzuty udzielania pomocy podejrzanym w zacieraniu śladów zbrodni, posiadania granatu ręcznego i amfetaminy. Decyzją sądu, na wniosek śledczych i prokuratury, wszyscy zatrzymani trafili do aresztu.

źródło:

Zobacz więcej