Polityk SLD o Fundacji Gdańska: Jej działalności powinna przyjrzeć się izba obrachunkowa

Działalności tej fundacji powinna przyjrzeć się Rejonowa Izba Obrachunkowa – powiedział w TVP Info polityk SLD Piotr Kusznieruk, odnosząc się do pytania o pieniądze, które otrzymuje i wydaje Fundacja Gdańska. Anna Kwiecień z PiS stwierdziła, że patrząc na szokujące wydarzenia z Gdańska sprzed kilku lat nie dziwi jej to, co się dzieje w stolicy Pomorza.

5 mln dla fundacji prominentnego działacza PO – przelewy z gdańskiego ratusza

Od 2015 r. samorząd miasta Gdańsk przekazał 4,91 mln zł „Fundacji Gdańska”. Jej prezesem jest Jacek Bendykowski. To prominentny polityk Platformy...

zobacz więcej

Jak pisaliśmy na portalu tvp.info, od 2015 r. samorząd miasta Gdańsk przekazał 4,91 mln zł Fundacji Gdańska. Jej prezesem jest Jacek Bendykowski. To prominentny polityk Platformy Obywatelskiej na Pomorzu, który przez trzy kadencje (do 2018 r.) był szefem klubu radnych PO w sejmiku pomorskim.

Konkretne zlecenia to np. 24,6 tys. za promocję miasta podczas potańcówki retro lub 200 tys. za stworzenie strony internetowej, która ma być encyklopedią Gdańska.

Na stronie głównej tejże encyklopedii internautę wita mozaika grafik stanowiących linki do haseł. Ich układ się zmienia, ale bardzo często wyświetla się Donald Tusk, Lech Wałęsa czy Paweł Adamowicz.

Przy wielokrotnych próbach odświeżania nigdy pojawiła się np. Anna Walentynowicz czy choćby Arend Dickmann, admirał w służbie Zygmunta III Wazy, zwycięzca bitwy pod Oliwą (1627).

– Należy przyglądać się tym wydatkom – powiedział w TVP Info wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

Gąsiorowski, oskarżony w aferze Art-B, współorganizatorem „radosnego” marszu w Gdańsku

„Jednym z organizatorów radosnego Marszu Życia z okazji wybuchu II wojny światowej jest Andrzej Gąsiorowski od Art-B” – poinformował dziennikarz...

zobacz więcej

Zdaniem polityka promocja, w której głównie pokazywany jest Donald Tusk, jest marnotrawieniem pieniędzy gdańszczan. – Nawiązywanie do Donalda Tuska? Z całym szacunkiem, ale mamy większych bohaterów wywodzących się z rejonów Pomorza – powiedział.

Jak zauważył Piotr Kusznieruk, członek Rady Krajowej SLD, „historia musi być prawdziwa”. – Nieujęcie admirała, czy Walentynowicz wygląda po prostu słabo i takich rzeczy nie powinno być w projektach realizowanych ze środków samorządowych – stwierdził.

– Tak na prawdę działalności tej fundacji powinna przyjrzeć się Rejonowa Izba Obrachunkowa – stwierdził Kusznieruk.

Anna Kwiecień z PiS odnosząc się do pytania o działalność Fundacji zauważyła, że chodzi o „bardzo duże pieniądze”. – Jeśli ktoś działa i pracuje w organizacjach pozarządowych, zdaje sobie sprawę, o jakie środki aplikują organizacje i proszę mi wierzyć, milion złotych rocznie dla organizacji (…) to są przeogromne pieniądze – przekonywała.

źródło:
Zobacz więcej