„Wiadomość dla kochanej Angeli Merkel: bierz tę swoją kasę i zalesiaj Niemcy”

Eksperci krytykują Brazylię za wylesianie Puszczy Amazońskiej (fot. PAP/EPA/MARCELO SAYAO)

Zamiast odbierać Brazylii środki na rozwój projektów w Amazonii, kanclerz Niemiec Angela Merkel powinna skupić się na ponownym zalesianiu własnego kraju – oświadczył brazylijski prezydent Jair Bolsonaro.

Alarmujące tempo zanikania lasów Amazonii. Apel prezydenta Brazylii

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro wezwał do kontrolowania oficjalnych danych na temat wylesiania, kontynuując ataki na państwowy instytut badań...

zobacz więcej

Słowa prezydenta to odpowiedź na decyzję niemieckiej minister ds. środowiska naturalnego Svenji Schulze, która ogłosiła, że Niemcy wstrzymają wypłatę 35 mln euro pierwotnie przeznaczonych na wsparcie projektów środowiskowych w Amazonii. Jako powód podała wylesiania, którego tempo znacznie wzrosło, odkąd urząd prezydenta w Brazylii sprawuje Bolsonaro.

W Brazylii znajduje się ponad 60 proc. amazońskich lasów.

– Chciałbym przekazać wiadomość kochanej Angeli Merkel. Bierz tę swoją kasę i zalesiaj Niemcy, ok? Tam jest o wiele bardziej potrzebna – oznajmił Bolsonaro krajowym mediom.

Brazylijski przywódca, jak podkreśla Deutsche Welle, od dawna znany jest z mizoginistycznych wypowiedzi, a przy tym dąży do likwidacji wszystkich obszarów chronionych w obrębie Amazonii. Już wcześniej oskarżał Niemcy o chęć „obrabowania” jego kraju poprzez wstrzymanie finansowania.

Nie po raz pierwszy dochodzi do spięcia na linii Brasilia-Berlin w sprawie amazońskich lasów równikowych. W czerwcu Merkel wyraziła zaniepokojenie stanem przestrzegania przepisów środowiskowych i praw człowieka tamtejszej rdzennej ludności. Wówczas Bolsonaro wypomniał Niemcom, że czerpią korzyści z faktu, że są jednym z największych emitentów gazów cieplarnianych na świecie, i dopóki sytuacja ta się utrzyma, Berlin powinien powstrzymać się od pouczania innych.

Sytuacja Amazonii, regionu o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa klimatycznego, nazywanego „płucami Ziemi”, oraz przyszłość ludów tubylczych zamieszkujących ten obszar, budzi pod rządami Bolsonaro coraz większe zaniepokojenie obrońców środowiska.

Brazylijski państwowy instytut badań INPE informował niedawno, że w czerwcu br. tempo wylesiania w Brazylii wzrosło o 88 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej, a ekspansja rolnicza w tym regionie nasiliła się, odkąd Bolsonaro w styczniu tego roku stanął u sterów władzy. Prezydent oskarżył wówczas INPE o fałszowanie danych i domagał się, by instytut przed publikacją konsultował się z jego rządem, by uniknąć „złej reklamy dla Brazylii”.

Obrońcy środowiska przypominają, że obecny prezydent, startując w 2018 r. w wyborach prezydenckich, zobowiązał się wobec szczodrze finansujących jego kampanię wielkich brazylijskich właścicieli ziemskich i hodowców bydła, że otworzy dla nich dziewicze tereny Amazonii.

źródło:

Zobacz więcej