„Jedynka” Koalicji Obywatelskiej w Rzeszowie: Nie czuję i nie rozumiem Polski wschodniej

„Schetyna musi się wytłumaczyć z akcji „Widelec” – mówił Paweł Poncyliusz (fot. arch.PAP/Stach Leszczyński)

„Nie czuję i nie rozumiem Polski wschodniej. Nie potrafię nadawać na tych samych falach” – mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Paweł Poncyljusz, obecnie startujący w wyborach do Sejmu z pierwszego miejsca listy Koalicji Obywatelskiej w Rzeszowie. Obecnemu liderowi PO Grzegorzowi Schetynie kazał się tłumaczyć z akcji „Widelec” – wymuszania torturami zeznań na kibicach Legii.

Koalicja Obywatelska z największą spośród innych stratą do Sejmu

Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w niedzielę, na Prawo i Sprawiedliwość swój głos oddałoby 44,9 proc. badanych – wynika z sondażu pracowni Social...

zobacz więcej

„W wyborach do Parlamentu Europejskiego startowałem z Lublina i nigdy więcej” – zapowiadał w 2007 r. obecny kandydat KO z Rzeszowa. – Nie czuję i nie rozumiem Polski wschodniej. Nie potrafię nadawać na tych samych falach. Spotkania w podlubelskich wsiach były dla mnie żenujące. Pytano mnie na przykład, czy jestem Żydem. Chciałem opowiadać o Unii Europejskiej, a tu ręce opadają – skarżył się Poncyljusz redaktorowi „Gazety Wyborczej”.

Nie tylko pytania o pochodzenie ambarasowały polityka. „Czasami jest mi wstyd, gdy idziemy w jakąś hucpę typu peron we Włoszczowie. Za takie akcje zapłaciliśmy podczas wyborów w miastach. Ludzie się z nas śmieją” – wyznawał w rozmowie z redaktorem jednego z tych mediów, które krytykowały wspomnianą inwestycję. Kilka lat później sama „Gazeta Wyborcza” przyznała, że stacja w tym świętokrzyskim mieście „to był sukces”. Potwierdzali to również eksperci.

Paweł Poncyljusz skrytykował także akcję „Widelec”, podczas której na stołeczne komisariaty zwożono przypadkowych kibiców Legii, by następnie torturami – m.in. rzucaniem kluczami w genitalia – wymuszać na nich zeznania. Według jednej z policjantek chodziło także o dzieci.

– Nie godzimy się z zasadą odpowiedzialności zbiorowej. Minister Grzegorz Schetyna powinien się wytłumaczyć z tego spektaklu zorganizowanego na jego użytek – mówił ówczesny poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Poncyljusz. Nie wiadomo czy obecny lider PO odpowiedział na te słowa, natomiast odpowiedzialność Schetyny za akcję „Widelec” potwierdził Donald Tusk.

Podczas formowania rządu Beaty Szydło w 2015 r. pytany o najlepszego kandydata na ministra obrony mianem „jedynej sensownej koncepcji” Poncyljusz określił Antoniego Macierewicza.

źródło:
Zobacz więcej