Polscy marynarze ujawnili przemyt i trafili do aresztu. Mogą tam spędzić dwa lata bez procesu

Meksykańskie służby zatrzymały całą załogę. Nikomu nie postawiono zarzutów (fot. policja)

Dwa lata bez procesu może spędzić w meksykańskim więzieniu załoga statku UBC Savannah, która ujawniła przemyt. Trzej jej członkowie to Polacy: kapitan, pierwszy oficer i pracownik maszynowni. Pozostali to obywatele Filipin. Wszystkich aresztowano. Przebywają w celi, w której temperatura sięga 40 stopni. Śpią na podłodze lub na ławkach.

Polscy marynarze w meksykańskim areszcie. Zarzutów nie postawiono

Prawdopodobnie trzech polskich marynarzy zatrzymano w Meksyku wraz z 19 filipińskimi za domniemane łamanie przepisów antynarkotykowych, ale...

zobacz więcej

Pływający pod cypryjską banderą masowiec UBS Savannah od 11 do 14 lipca stał w kolumbijskim porcie Barranquilla. Na statek załadowano 16,5 tys. ton koksu metalurgicznego. Proces miały obserwować miejscowe służby bezpieczeństwa; przed odejściem z Barranquilli jednostkę dwukrotnie skontrolowała kolumbijska policja.

14 lipca wieczorem statek wyruszył do meksykańskiej Altamiry, gdzie dotarł pięć dni później. Statek został ponownie skontrolowany i dobił do nabrzeża. Rozładunek rozpoczął się 23 lipca. W nocy z 26 na 27 lipca na dnie ładowni zauważono podejrzane pakunki. Kapitan nakazał wstrzymać wyładunek i zamknąć ładownię. Natychmiast zawiadomił też kapitanat portu.

Na statek wszedł kapitan portu i żołnierze marynarki wojennej, rano zjawił się prokurator. Skonfiskowano ponad 200 kg kokainy.

Dwa dni później na polecenie prokuratora ośmiu marynarzy przewieziono na przesłuchanie do odległego o blisko 300 km Ciudad Victoria (stolicy stanu Tamaulipas). 31 lipca zatrzymani wrócili na statek, ale po pięciu dniach na pokładzie znów pojawiła się policja.

Tym razem aresztowano wszystkich członków załogi: 22 osoby. Statek UBC Savannah został przeszukany przez 40 funkcjonariuszy różnych służb. Skonfiskowano wszystkie dokumenty statku, pieniądze z kasy statkowej, rzeczy osobiste członków załogi, dokumenty, komputery, telefony. Ani armator, ani firma zarządzająca statkiem nie otrzymali żadnego protokołu po przeszukaniu.

Kokaina zamiast soi. Rekordowa próba przemytu narkotyków w Hamburgu

Służba celna przechwyciła w porcie w Hamburgu 4,5 tony czystej kokainy, zadeklarowanej jako ładunek ziaren soi. Po zmieszaniu kokainy z innymi...

zobacz więcej

Nikomu z załogi nie postawiono jak dotąd formalnych zarzutów. Wiadomo jedynie, że miejscowy prokurator zdecydował o zatrzymaniu na podstawie przepisu dotyczącego o wprowadzania narkotyków do obrotu.

Załoga jednostki jest przetrzymywana w więzieniu w Ciudad Victoria. Kapitan otrzymał osobną celę, pierwszy oficer, polski pracownik maszynowni i 19 Filipińczyków jest we wspólnej. Marynarze śpią na podłodze lub na ławkach; w dzień w pomieszczeniu temperatura sięga 40 stopni. Przedstawiciele konsulatu i firmy zatrudniającej marynarzy dostarczyli im podstawowe środki higieny.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych złożyło oficjalną notę dyplomatyczną w MSZ Meksyku. Podobne kroki podjęły Filipiny i Cypr, który również wystosował notę w związku z zatrzymaniem statku pod banderą tego kraju.

Polski konsul przebywa w Ciudad Victoria, gdzie ma się spotkać z prawnikami i zatrzymanymi Polakami. Pozostaje on w kontakcie z władzami sądowymi i służbą więzienną, stara się o zapewnienie polskim obywatelom opieki medycznej i możliwie najwyższego poziomu bezpieczeństwa.

Jak zapewnia MSZ, konsul podejmuje działania i interwencje wobec władz meksykańskich celem poszanowania praw i godności polskich obywateli, zapewnienia im uczciwego i zgodnego z prawem postępowania oraz prawa do obrony.

Nie ma natomiast informacji o żadnym terminie ewentualnego rozpoczęcia procesu. Według firmy zatrudniającej marynarzy jego przygotowanie może potrwać nawet dwa lata.

źródło:
Zobacz więcej