Abp Jędraszewski w Auschwitz: Nienawiść nie jest siłą twórczą. Jest nią miłość

Przed mszą świętą w Auschwitz duchowni złożyli wiązanki kwiatów pod ścianą śmierci oraz modlili się w celi, w której zmarł św. o. Kolbe (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

Będąc świadkiem ofiarnej miłości, o. Maksymilian Maria Kolbe był jednocześnie świadkiem fundamentu wszelkiej autentycznej miłości, jaką jest wolność – powiedział abp Marek Jędraszewski podczas mszy św. z okazji 78. rocznicy śmierci św. Maksymiliana M. Kolbego. Odprawili ją przy ołtarzu polowym na Placu Apelowym przy Bloku 11 w Auschwitz m.in. arcybiskup Bambergu Ludwig Schick i bp Jerzy Maculewicz OFM, administrator apostolski w Uzbekistanie.

Życie za życie. Rocznica męczeńskiej śmierci o. Kolbego

Był jednym z symboli II wojny światowej. Ojciec Maksymilian Kolbe dobrowolnie oddał życie za współwięźnia w niemieckim obozie zagłady...

zobacz więcej

Wcześniej duchowni złożyli wiązanki kwiatów pod ścianą śmierci i modlili się w celi, w której śmiercią głodową zmarł św. o. Kolbe. Zebranych przywitał biskup Piotr Greger. Przypomniał, że do byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz przybyło trzech wielkich papieży: Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek.

- Wyjątkowość Oświęcimia mierzy się świętością tych, którzy na obozowym ołtarzu złożyli ofiarę ze swego życia – powiedział bp Greger.

Na początku homilii metropolita krakowski zauważył, że ojczyzna to groby i krzyże, które świadczą o pamięci, cierpieniu, ale niosą również nadzieję zmartwychwstania i zwycięstwo. – Chcę mówić o ojczyźnie wyznaczonej przez obecność chrześcijan, przez obecność męczenników – podkreślił.

Zaznaczył, że obóz koncentracyjny w Oświęcimiu był przestrzenią odmowy. Po pierwsze odmówiono w nim miejsca człowieczeństwu więzień stawał się numerem. Zastępca komendanta Rudolfa Hoessa, Karl Fritzsch, mówił: „Dla nas wszyscy razem nie jesteście ludźmi, tylko kupą gnoju”.

Auschwitz był również miejscem odmowy wspólnoty rodziny, narodu i Kościoła, nadziei na wolność i pamięci. W tym kontekście arcybiskup zacytował słowa Józefa Tischnera: „Czy można kierować odwet przeciwko zmarłym? Tak. Można im odmówić cmentarza. Nieprzyjaciołom, którzy padli ofiarą odwetu, odmawia się cmentarza. Nie chowa się ich ciał do grobów, lecz »wrzuca do dołów«, zasypuje się je, zaciera ślad, sadzi na mogiłach lasy”.

O. Maksymilian Kolbe deportowany do Auschwitz 78 lat temu

78 lat temu Niemcy deportowali franciszkanina o. Maksymiliana Kolbego do obozu Auschwitz. Trafił tam 28 maja 1941 r. z więzienia na Pawiaku. W...

zobacz więcej

– Na koniec Konzentrazionslager Auschwitz był miejscem odmowy Boga: przekonanie wielu, że jeśli na ziemi zaistniało takie piekło jak Auschwitz, to Boga nie ma. Naprzeciw tej wielopłaszczyznowej odmowie, jaka składa się na rzeczywistość obozu, o. Maksymilian Maria Kolbe pojawia się jako świadek.

Metropolita podkreślił, że św. Maksymilian świadczył przede wszystkim o człowieku. Przytoczył dramatyczną rozmowę między franciszkaninem a Karlem Fritzschem, kiedy wbrew zakazowi św. Maksymilian wystąpił z szeregu i poprosił, aby to on poszedł w miejsce innego więźnia na śmierć głodową. Zastępca komendanta pytał wtedy: „Kto ty jesteś?”. O. Maksymilian, wskazując na swoją tożsamość i powołanie, odpowiedział: „Jestem księdzem katolickim”.

Arcybiskup zaznaczył, że św. Maksymilian jest również świadkiem rodziny, broniąc wspólnoty rodzinnej Franciszka Gajowniczka, wolności ducha, pamięci Boga i Jego potęgi.

– O. Maksymilian słuchał Chrystusa, był z prawdy Bożej, prawdy Chrystusowej. Dał świadectwo o swoim Mistrzu i Panu. Umierając, dał świadectwo o swojej wierze w Boga, który jest miłością i daje nadzieję życia wiecznego.

Arcybiskup zwrócił uwagę na przesłanie, które po 78. latach nadal przekazuje św. Maksymilian: choć nie ma grobu, krzyża i relikwii świętego, pozostaje pamięć, a Auschwitz jest miejscem, w którym mówiąc słowami Józefa Tischnera – „umarli mówią, stanowią jakieś mniej lub bardziej określone zobowiązania. (…) U grobu zmarłego człowiek uświadamia sobie, że jest dziedzicem. Co znaczy, że jest dziedzicem? Znaczy przede wszystkim: mieć udział w godności tych, którzy byli przed nami. Kontynuując, kontynuujemy przede wszystkim godność. Jesteśmy spadkobiercami dzięki przodkom”.

Nieznane zdjęcie św. Maksymiliana Kolbego ujrzało światło dzienne

Niepublikowane dotychczas zdjęcie ze spotkania kapelana i kapitana „Daru Pomorza” ze św. Maksymilianem Kolbem i franciszkanami w Nagasaki trafiło...

zobacz więcej

Metropolita mówił też o dziedzictwie przekazanym światu przez św. Maksymiliana. Zaznaczył, że to przede wszystkim zwycięstwo miłości nad nienawiścią. Arcybiskup zacytował słowa św. Jana Pawła II z czerwca 1979 r.: „W tym miejscu straszliwej kaźni, która przyniosła śmierć czterem milionom ludzi z różnych narodów, o. Maksymilian Kolbe odniósł duchowe zwycięstwo, podobne do zwycięstwa samego Chrystusa, oddając się dobrowolnie na śmierć w bunkrze głodu za brata”.

Dodał, że św. Maksymilian uczy szacunku dla wartości rodziny i autentycznej wolności, opartej na Dekalogu, wynikającej z godności istot stworzonych na obraz i podobieństwo Boga.

– Wolność autentyczna nie jest absolutną wolnością, sprowadzoną do hasła „róbta, co chceta” (...) Wolność musi być rzeczywistością przenikniętą przez rozum, zgodnie z tym, o czym mówi nam w głębi naszych serc prawo naturalne – czyń dobro, a unikaj zła. Tylko taka wolność jest wolnością autentyczną – mówił abp Jędraszewski.

Arcybiskup nawiązał do „Klisz pamięci” Mariana Kołodzieja, który został przywieziony do Auschwitz w pierwszym transporcie. W obozie spotkał o. Maksymiliana i dzięki rozmowie z nim zrozumiał, że Bóg również cierpiał w Auschwitz i nigdy nie opuścił swoich wiernych.

– Tu, w Auschwitz, dzięki św. Maksymilianowi Marii Kolbemu jawi się nam, Polakom, ale także przedstawicielom innych narodów, chrześcijanom i katolikom, ojczyzna jako szczególnie zobowiązujące dziedzictwo – powiedział metropolita.

Kończąc homilię, arcybiskup zwrócił uwagę na konieczność świadomego wyłaniania się z ojczyzny, którą dla wszystkich wierzących jest święty, apostolski i katolicki Kościół.

– Zamknąć w sobie chrześcijańską, a w tym także polską, kulturę. Zamknąć w sobie chrześcijańską, a w tym także polską, historię i tradycję. Zamknąć w sobie dzieje polskich męczenników – od św. Wojciecha i Stanisława Szczepanowskiego, przez św. Andrzeja Bobolę i św. Maksymiliana Marię Kolbego po bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Zamknąć w sobie ten wielki skarb, by go pomnażać i przekazywać kolejnym pokoleniom, które przyjdą po nas i będą myśleć: Ojczyzna – mówił hierarcha.

Przed błogosławieństwem, w imieniu niemieckiego episkopatu, głos zabrał abp Ludwig Schick, który podziękował za możliwość uczestniczenia w obchodach 78. rocznicy śmierci św. Maksymiliana.

– Maksymilian Kolbe nie chciał pokłonić się przed nacjonalistyczną pychą nazistów. Rzeczywistym motywem ruchu oporu przeciwko Hitlerowi był on – Maksymilian Kolbe, który nie chciał uznać Hitlera za absolutnego przywódcę, lecz ogłaszał Boga jako absolutnego Pana i władcę narodów – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej