Śmierć Emiliano Sali coraz bardziej tajemnicza. Był ostro zatruty czadem

Emiliano Sala krótko przed śmiercią przeszedł z FC Nantes do klubu Cardiff City (fot. Jean Catuffe/Getty Images)

Argentyński piłkarz Emiliano Sala i pilot David Ibbotson byli narażeni na działanie niebezpiecznych dawek czadu (tlenku węgla). Taką informację podała brytyjska Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Sportowiec zginął w katastrofie lotniczej nad kanałem La Manche w styczniu 2019 r.

Znany piłkarz nie żyje. Samolot, którym leciał, odnaleziono na dnie kanału La Manche

Prywatna firma detektywistyczna odnalazła wrak zaginionej dwa tygodnie temu nad kanałem La Manche awionetki, na której pokładzie znajdowali się...

zobacz więcej

Eksperci stwierdzili, że zawartość tlenku węgla we krwi Argentyńczyka, którego ciało wydobyto z wraku rozbitego samolotu, sięgała aż 58 proc. taka ilość czadu może spowodować atak serca lub utratę świadomości.

Zdaniem brytyjskiej komisji świadczy to o niebezpiecznym stężeniu CO w kokpicie samolotu. Jego działaniu poddani byli zarówno pasażer, czyli piłkarz, jak i pilot.

„Jest oczywiste, że działanie CO, zależnie od przyjętej dawki, może ograniczyć zdolność pilota do prowadzenia statku powietrznego lub zupełnie je uniemożliwić” – napisano w raporcie.

Emiliano Sala krótko przed śmiercią przeszedł z FC Nantes do klubu Cardiff City. Transfer kosztował 17 mln euro. Zginął 22 stycznia, gdy leciał z Francji do Wielkiej Brytanii, aby dołączyć do walijskiego zespołu i nazajutrz odbyć pierwszy trening.

źródło:
Zobacz więcej