Podcinanie gardła lalki z wizerunkiem abp. Jędraszewskiego podczas wyborów Mr Gay

Zdaniem socjologa w przypadku takiej imprezy, jaka odbyła się w Poznaniu, można mówić o ogólnej zgodzie danego środowiska na ataki tego rodzaju (fot. FB/PrideNews.pl)

W jednym z lewicowych poznańskich klubów odbyła się gala finałowa Mr Gay Poland 2019. Podczas wyborów jeden z „artystów” wystąpił z dmuchaną lalką z przyklejonym wizerunkiem abp. Marka Jędraszewskiego. Mężczyzna w swoim show imitował podcinanie mu gardła. Klub na Facebooku reklamuje się jako „strefa wolna od nienawiści”.

Ideologia LGBTQ. „Rzekomo nie istnieje, osiąga swoje cele”

„Ideologia LGBTQ, która rzekomo nie istnieje, osiąga swoje cele. Destabilizacja płci i seksualności dzieje się naprawdę” – czytamy w „Gazecie...

zobacz więcej

Impreza odbyła się w klubie Punto w Poznaniu, a relację fotograficzną z niej opublikowano na stronie internetowej klubu. Na jednym ze zdjęć „Drag Queen Mariolkaa Rebell” trzyma w jednej ręce ich dmuchaną lalkę, która w miejscu twarzy ma przyklejone zdjęcie abp. Marka Jędraszewskiego, a drugą ręką mocno wbija ostre narzędzie w okolice jej gardła. Na koszulce „Drag Queen” ma czerwone plamy przypominające krew. Wokół zgromadzeni są inni uczestnicy imprezy; widać, że klaszczą.

W tym przypadku, zdaniem socjologa Jerzego Kaczmarka z Uniwersytetu Adama Mickiewicza, należy mówić już nie o działaniu jednostki, a o ogólnej zgodzie danego środowiska na tego typu prowokacje i ataki.

– Takie działanie jest jednoznacznie działaniem poniżającym. Wiadomo, że środowiska LGBT działają w sposób bardzo agresywny i próbują deprecjonować swoich przeciwników, silnie oddziałując na emocje –powiedział Kaczmarek.

Prokuratura nie otrzymała żadnego zgłoszenia w tej sprawie, a wszelkie czynności mogą być podjęte jedynie na wniosek osoby, która czuje się poszkodowana.

Występ „Mariolkii Rebell” to nie pierwszy w ostatnim czasie atak na krakowskiego metropolitę. W sieci regularnie pojawiają się apele o dymisję duchownego oraz oskarżenia o rzekome nawoływanie przez niego do agresji wobec osób ze środowisk lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów.

Pobita kobieta miała być uczestniczką parady LGBT. Okazuje się, że jest to fejk

Po ostatnich wydarzeniach w Białymstoku Polskę obiegło zdjęcie przedstawiające pobitą kobietę, która rzekomo padła ofiarą przeciwników manifestacji...

zobacz więcej

To reakcja na homilię wygłoszoną przez abp. Jędraszewskiego w rocznicę powstania warszawskiego, podczas której hierarcha przestrzegał przed ideologią LGBT. – Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa – mówił.

Poparcie wobec hierarchy wyraziło wiele środowisk, w tym episkopaty Słowacji i Węgier, a także prymas Czech.

Po publikacji przez TVP3 Poznań informacji o wydarzeniach, do jakich doszło podczas wyborów Mister Gay, niektóre zdjęcia zniknęły z Facebooka, a przedstawiciele organizatora oświadczyli, że sprzeciwiają się „wszelkim rodzajom mowy nienawiści, nawoływania do przemocy oraz innym formom propagowania tego typu postaw”.

Organizator twierdzi, że nie został poinformowany o „szczegółach występu” i przeprasza „wszystkie osoby, które się poczuły urażone”.

Zupełnie inne stanowisko zajął klub Punto. – To było show jednego z artystów. Cenzura już dawno się skończyła, więc nie cenzurujemy występów, tym samym nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co dany artysta zaprezentuje. Ten występ spotkał się z zadowoleniem ze strony publiczności – oświadczył Sergiusz Wróblewski, właściciel placówki.

Reakcja RPO

Trudno mi znaleźć uzasadnienie dla tego typu działań promujących przemoc, szczególnie pod płaszczykiem wolności artystycznej – oświadczył w środę Adam Bodnar. RPO zapowiedział, że z urzędu zajmie się sprawą występu drag queen, podczas którego symulowano zabójstwo abpa Jędraszewskiego.

źródło:
Zobacz więcej