Wywróciła się łódka, którą płynęli ojciec z córką. Krzyk dziecka usłyszał turysta

Po dwugodzinnej akcji ratunkowej strażacy wyłowili z jeziora ciało 33-latka (fot. Shutterstock/Mariusz Switulski)

Do tragedii doszło nad jeziorem Staw koło Suwałk (woj. podlaskie). 33-letni mężczyzna utonął, gdy wywróciła się łódź, którą płynął wraz z 7-letnią córką – poinformowała policja. Dziewczynce pomógł turysta, który akurat spacerował w pobliżu.

„Jedna leżała na pomoście, druga się słaniała”. Nastolatki miały około 4 promili

Aż 4 i 3,5 promila alkoholu w organizmie miały dziewczynki w wieku 15 i 14 lat, które przebywały nad stawem w Zabrzu (woj. śląskie). Przed...

zobacz więcej

Do wypadku doszło we wtorek wieczorem w miejscowości Płociczno-Tartak.

Jak poinformowała rzeczniczka suwalskiej komendy policji Eliza Sawko, krzyk dziewczynki usłyszał 51-letni turysta z Łodzi, który spacerował tamtędy z rodziną. Mężczyzna zauważył 7-latkę trzymającą się gałęzi, a następnie wszedł do wody i wyciągnął dziecko na brzeg.

W tym czasie żona łodzianina zadzwoniła po pomoc. Po 2–godzinnej akcji ratunkowej, strażacy wyłowili z jeziora ciało 33-letniego mieszkańca gminy Suwałki.

Policja poinformowała, że 7-latka trafiła do szpitala; jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

źródło:

Zobacz więcej