30-latek odciął dziadkowi dłoń maczetą. Zaatakował też policjantów

Mężczyzna był pod wpływem silnych środków odurzających (fot. Shutterstock/Tarasenko Andrey)

30-letni mieszkaniec Piwnicznej-Zdroju zaatakował maczetą swojego 77-letniego dziadka, raniąc go w głowę, tułów i odcinając jedną dłoń. Napastnik uciekł, a do jego poszukiwań ściągnięto pluton oddziału prewencji z Krakowa. Podczas próby zatrzymania, mężczyzna zaatakował policjantów. Okazało się, że był pod wpływem silnych substancji odurzających.

Małżeństwo z dwójką dzieci wyrzucone z apartamentu w Zakopanem [WIDEO]

Do zakopiańskiej policji dotarło zgłoszenie o brutalnym potraktowaniu rodziny z dziećmi, która przyjechała do Zakopanego na wakacje. Z wynajętego...

zobacz więcej

Dramat rozegrał się we wtorek ok. godz. 21. Wtedy to policjanci z Nowego Sącza dostali zgłoszenie, że w domu jednorodzinnym w Piwnicznej-Zdroju, 30-letni mężczyzna zaatakował maczetą swojego 77-letniego dziadka.

Starszy mężczyzna doznał poważnych ran głowy, tułowia i rąk. Stracił jedną z dłoni. Ciężko ranny trafił do szpitala. Napastnik wybiegł zaś z domu i zniknął. Miał być silnie pobudzony i bardzo agresywny.

Jako że sytuacja była bardzo poważna, na miejsce skierowano pluton alarmowy z oddziału prewencji w Krakowie i dodatkowe patrole.

Funkcjonariusze natrafili na mężczyznę ok. godz. 1.30 w nocy na ul. Partyzantów. 30-latek szedł ulicą i wymachiwał maczetą. Nie reagował na polecenia funkcjonariuszy. Wyzywał ich do walki. Nie zatrzymały go nawet porcje gazu pieprzowego.

Dopiero gdy jeden z funkcjonariuszy oddał strzał ostrzegawczy, mężczyzna zaczął uciekać. Przebiegł kilkanaście metrów i znowu został potraktowany gazem łzawiącym. Odrzucił maczetę, ale wciąż był bardzo agresywny. Obezwładnili go dopiero policjanci ze specjalnymi tarczami ochronnymi.

Furiata przewieziono do szpitala, gdzie pobrano mu krew. Wstępna analiza wykazała, że jest pod wpływem dużych ilości silnych środków odurzających.

Zatrzymany został zabrany do szpitala, gdzie pod nadzorem policjantów została pobrana jego krew, w której lekarze ujawnili duże ilości silnie działających środków odurzających.

Przesłuchanie 30-latka będzie możliwe dopiero, gdy przestanie być odurzony. Może odpowiadać za usiłowanie zabójstwa dziadka. Jednak decyzje co do kwalifikacji prawnej jego czynu podejmie Prokuratura Rejonowa w Muszynie.



źródło:
Zobacz więcej