Krzysztof Krawczyk poprosił o ostatnie namaszczenie. „Obejmę Chrystusa serdecznie”

Krzysztof Krawczyk (fot. arch. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Mam nadzieję, że kiedyś, gdy stanę z Chrystusem twarzą w twarz, obejmę Go serdecznie, zaleję się łzami, będą to łzy wzruszenia, i przeproszę za swoje niedowiarstwo – powiedział Krzysztof Krawczyk. Artysta oświadczył też, że w ostatnim czasie przyjął sakrament namaszczenia chorych.

Stan Borys trafił do szpitala. „Walczyliśmy o jego życie”

77-letni Stan Borys w ciężkim stanie trafił do szpitala. Przez kilka dni lekarze walczyli o życie artysty. Jak donosi „Super Express”, lekarze...

zobacz więcej

W rozmowie z portalem Aleteia muzyk opowiadał o swojej wierze i nawróceniu. Mówił też o tym, że relacja z Bogiem pomaga mu w codziennym życiu.

– Cierpię na różne choroby, w tym dość uciążliwą arytmię serca i już kilka razy prosiłem tych księży o sakrament namaszczenia chorych. Ludzie często kojarzą ten sakrament z ostatnią drogą, z łożem śmierci. Nie wiedzą, że można o niego poprosić w strapieniu, w sytuacji, gdy jest się chorym, aby Pan nas umocnił, podźwignął z naszej słabości – mówi Krawczyk.

Piosenkarz uważa, że sakrament ten uratował go wiele razy w życiu. – Mocno wierzę, że Chrystus to nie tylko Pan, Nauczyciel, ale Przyjaciel, który bezinteresownie jest, bezinteresownie pomaga – opowiada.

Krawczyk powiedział, że ma nadzieję, iż po śmierci „stanie z Bogiem twarzą w twarz”. Dodał, że wtedy „obejmie Go serdecznie” i zaleje się łzami. – Będą to łzy wzruszenia. I przeproszę za swoje niedowiarstwo – mówi.

źródło:
Zobacz więcej