LOT stracił 750 mln zł na uziemieniu awaryjnych boeingów. Producent… „żałuje”

PLL LOT zastąpiły boeingi 737 MAX innymi maszynami. Ograniczyły w ten sposób straty, ale nie wyeliminowały ich całkowicie (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Blisko 200 mln dolarów (750 mln zł) straciły Polskie Linie Lotnicze LOT na uziemieniu boeingów 737 MAX. Na tyle straty wyceniła firma OAG specjalizująca się w analityce rynku transportowego. Problem dotyczy przewoźników na całym świecie. Producent samolotów wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że „żałuje, że uziemienie miało taki wpływ”.

Szef Boeinga przyznaje, że w przypadku modelu 737 Max popełniono błąd

Szef Boeinga Dennis Muilenburg przyznał, że jego firma „popełniła błąd” przy wdrażaniu w samolotach Boeing 737 MAX systemu automatycznie...

zobacz więcej

Przewoźnicy w różny sposób radzili sobie z nagłym uziemieniem maszyn. Część linii ograniczyła plany rozwojowe, zrezygnowała z nich, lub nawet zredukowała siatki połączeń. Inni, wśród nich PLL LOT, organizowali maszyny zastępcze.

Jednak eksperci OAG wskazują, że nawet takie rozwiązanie nie eliminuje strat, a jedynie je ogranicza. Przewoźnik, który ofertował określoną pulę biletów w niższej cenie licząc na to, że sprzeda drożej resztę w ilości odpowiadającej liczbie miejsc w B 737 MAX nie mógł zbilansować wpływu, gdy już okazało się, że w związku ze zmianą taboru może sprzedać mniej droższych miejsc.

Rzeczoznawcy wycenili koszt zaplanowanego i utraconego miejsca na 100 dolarów amerykańskich. 41 mln utraconych miejsc w samolotach na całym świecie oznacza zatem stratę 4,1 mld dolarów (blisko 16 mld zł).

Jak wynika z raportu OAG, PLL LOT tracąc 1,97 mln miejsc znalazły się w pierwszej dziesiątce przewoźników, którzy ponieśli straty w wyniku uziemienia MAX-ów. Liderem statystyki są linie China Southern, które straciły 3,65 mln miejsc.

Niektórzy przewoźnicy już zapowiadają dochodzenie roszczeń od Boeinga. Przedstawiciele LOT–u twierdzą jednak, że jeszcze „jest za wcześnie, by rozmawiać o odszkodowaniach”.

– Naszym priorytetem jest przywrócenie samolotów B737 MAX 8 do siatki połączeń. Stanie się to jednak dopiero wtedy, gdy wydane zostaną przez nadzory lotnicze wszystkie niezbędne zgody potwierdzające, że te maszyny mogą bezpiecznie realizować operacje – oświadczył Jakub Piotr Panek z Biura Komunikacji Korporacyjnej LOT.

Boeing poprawił oprogramowanie w symulatorze lotów 737 Max

Amerykański koncern lotniczy Boeing poinformował w sobotę, że dokonał poprawek w oprogramowaniu w symulatorze lotu samolotu typu 737 Max, na którym...

zobacz więcej

Producent maszyn wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że „żałuje, iż uziemienie miało taki wpływ na wszystkich klientów, czyli linie lotnicze, oraz na ich pasażerów”.

„Bezpieczeństwo jest naszym najwyższym celem podczas pracy, wspólnie z organami nadzoru oraz klientami, nad certyfikacją korekt oprogramowania i powrotem boeingów 737 MAX do służby - czytamy w oświadczeniu.

Boeingi 737 Max uziemiono w rezultacie dwóch katastrof – w Indonezji, w październiku 2018 r. i w Etiopii, w marcu 2019. Łącznie zginęło w nich 346 osób. Przyczyną katastrof była najprawdopodobniej wada oprogramowania kontrolującego system MCAS, automatycznie zapobiegający przeciągnięciu (utracie siły nośnej).

Wszystkie samoloty 737 Max będące w posiadaniu linii lotniczych na całym świecie, zostały wycofane z eksploatacji do czasu uzyskania nowego certyfikatu dopuszczającego je do lotów z pasażerami.

źródło:
Zobacz więcej