Pereira: Giertych korzysta ze śmierci Kosteckiego, jakby była trampoliną polityczną

Trudno się dziwić, że kiedy ktoś umiera w celi – czy popełnia samobójstwo, czy ktoś dokonuje morderstwa – sprawa budzi zainteresowanie mediów; nie inaczej jest w tym przypadku – ocenił Samuel Pereira, odnosząc się do śmierci boksera Dawida Kosteckiego. W ocenie szefa portalu tvp.info Roman Giertych, jako mecenas rodziny zmarłego, „doprowadził do instrumentalizacji politycznej tej sprawy”. – Tak naprawdę korzysta z tej śmierci, jakby była trampoliną polityczną dla niego w tych wyborach – ocenił Pereira.

Ślady na szyi Dawida Kosteckiego. „Dwa małe strupy”

Obok bruzdy wisielczej na szyi Dawida Kosteckiego znajdowały się dwa małe strupy, które nie wzbudziły podejrzeń przeprowadzających sekcję zwłok....

zobacz więcej

Według nieoficjalnych informacji portalu tvp.info mecenas stara się o miejsce na listach wyborczych do parlamentu. – Czy to do Senatu, czy do Sejmu – jak powiedział Samuel Pereira. – Codzienne oświadczenia Romana Giertycha, którymi próbuje łączyć tę sprawę z obecną partią rządzącą, nie sprzyjają wyjaśnieniu tej sprawy w sposób uczciwy i rzetelny – ocenił szef portalu.

We wtorek mec. Giertych opublikował na Facebooku oświadczenie, w którym – w imieniu rodziny Kosteckiego – domaga się wyjaśnienia „wszystkich wątpliwości powstałych w związku z jego śmiercią”.

„Zupełnie niezrozumiały jest opór przed ponowną sekcją zwłok zmarłego, w sytuacji, gdy dotychczasowa nie odpowiedziała na podstawowe pytanie o mechanizm rzekomego samobójstwa oraz mechanizm powstania śladów na ciele mogących wskazywać na udział osób trzecich. Domagamy się w imieniu rodziny wyjaśnienia dlaczego lekarze przeprowadzający sekcję nie zrealizowali zaleceń prokuratora Kapuścińskiego, który wskazał konieczność zweryfikowania sposobu powstania śladów na karku zmarłego” – stwierdził Giertych.

Wcześniej „Gazeta Wyborcza” napisała, że „prokurator, który pierwszy oglądał ciało, odkrył dwa maleńkie – jak po igle – nakłucia na szyi byłego boksera”. „Dr Sadowski po przekręceniu ciała na brzuch odkrył z tyłu na szyi dwa maleńkie ślady w odległości 0,5 cm” – czytamy w „GW”. „Podejrzewał, że mógł zostać najpierw odurzony, a potem uduszony, tak by wyglądało to na samobójstwo. Podczas sekcji zwłok tych śladów nie zbadano” – napisano.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej dla Warszawy–Pragi Marcin Saduś stwierdził, że w czasie sekcji zwłok zbadano wspomniane ślady i wykluczono, by były to ślady „po ukłuciu czy wkłuciu”.

Jak ocenił Samuel Pereira, także medialne publikacje – w tym np. artykuł bliskiej Giertychowi „ Gazety Wyborczej” z teoriami spiskowymi opartymi na przeciekach z materiałów postępowań – nie pomagają w wyjaśnieniu śmierci boksera.

„Nie wykorzystywać do walki politycznej”. Ministerstwo o śmierciach w celi

Prokuratura i Służba Więzienna profesjonalnie wyjaśniają wszelkie okoliczności samobójstwa Dawida Kosteckiego, a także śmierci Brunona Kwietnia, do...

zobacz więcej

– Mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której „Gazeta Wyborcza” z dwóch ran, które miał Kostecki, stworzyła taką teorię, że mogły być spowodowane igłą, mimo że ustalenia śledczych – przynajmniej na obecnym etapie – mówią, że są to rany spowodowane najprawdopodobniej ukąszeniem. Były tam od kilkunastu godzin strupy na szyi – skomentował szef portalu tvp.info. Powtórzył, że „taka atmosfera nie ułatwia wyjaśnienia sprawy”.

Jak ustalił w poniedziałek portal tvp.info, Dawid Kostecki w połowie lipca trafił do psychiatry z powodu kłopotów ze snem. Wiadomo jednak, że lekarz nie dał służbie więziennej żadnych zaleceń.

Bokser odsiadywał pięcioletni wyrok za kierowanie gangiem w zakładzie karnym w Załężu. „Rzeczpospolita” ujawniła, że 1 lipca miał zeznawać jako świadek w sprawie o pobicie sprzed 11 lat, ale rozprawa się nie odbyła. „Cygan” nie wrócił do Załęża, bo sąd uznał, że będzie czekał na kolejny termin w areszcie w Białołęce.

2 sierpnia został znaleziony martwy w celi. Więzień powiesił się na pętli z prześcieradła, leżąc w łóżku pod kocem. Sekcja zwłok wykluczyła wstępnie udział osób trzecich w związku ze śmiercią „Cygana”.

W samobójstwo Kosteckiego nie wierzy jego rodzina.

źródło:
Zobacz więcej