Placido Domingo oskarżony o molestowanie. „Niepokojąca strona natury”

Osiem śpiewaczek i tancerka oświadczyły, że molestował je Placido Domingo (fot. PAP/EPA/LISI NIESNER)

Przez około trzy dekady Placido Domingo, jeden z najsławniejszych śpiewaków i najbardziej wpływowych ludzi światowej opery, próbował nakłaniać kobiety do relacji seksualnych, obiecując im pracę, a w niektórych przypadkach karząc je na niwie zawodowej, gdy mu się opierały.

Molestowanie seksualne wśród prawników to plaga. Międzynarodowy raport

Szykany i molestowanie seksualne to powszechna plaga wśród prawników – wynika z raportu Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawników. 37 proc....

zobacz więcej

Informuje o tym agencja Associated Press, powołując się na rozmowy z kobietami, które oskarżają Domingo.

Osiem śpiewaczek i tancerka powiedziały AP, że były nękane na tle seksualnym przez supergwiazdę opery podczas spotkań, do których dochodziło przez ponad trzy dekady, począwszy od lat 80. XX w., w miejscach, gdzie Domingo zajmował najwyższe stanowiska kierownicze.

Jedna z kobiet powiedziała AP, że Domingo włożył dłoń pod jej spódnicę, a trzy inne, że zmusił je do całowania – w garderobie, pokoju hotelowym i na obiedzie.

– Lunch biznesowy nie jest dziwny – powiedziała jedna ze śpiewaczek. – Ale gdy ktoś próbuje trzymać twoją rękę podczas lunchu biznesowego, to jest dziwne. Lub gdy kładzie rękę na kolanie, jest trochę dziwne. Zawsze w jakiś sposób dotykał i zawsze całował – mówiła.

Oprócz tych dziewięciu kobiet jeszcze sześć innych powiedziało AP, że sugestywne propozycje Domingo sprawiały, iż czuły się niekomfortowo. Jedna śpiewaczka dodała, że Domingo wielokrotnie zapraszał ją na randki po zatrudnieniu do śpiewania wspólnych koncertów w latach 90.

AP rozmawiało również z ponad 30 śpiewakami, tancerzami, muzykami orkiestry, członkami personelu pracującymi za kulisami, nauczycielami głosu i administratorem, którzy twierdzili, że byli świadkami niewłaściwego zachowania Domingo i że bezkarnie prześladował on młode kobiety.

Ruszył proces onkologa oskarżonego o molestowanie pacjentek

Przed gdańskim sądem rozpoczął się proces 67-letniego Marka Ł., chirurga onkologa z Gdańska, którego prokuratura oskarżyła o molestowanie 88...

zobacz więcej

Placido Domingo nie odpowiedział na szczegółowe pytania AP dotyczące konkretnych incydentów, ale wydał oświadczenie. „Zarzuty tych niewymienionych z nazwiska osób sprzed 30 lat są głęboko niepokojące i nieprawdziwe” – napisał.

Jak uważa siedem z dziewięciu rozmówczyń AP, odrzucenie awansów śpiewaka miało wpływ na ich karierę. Niektóre twierdzą, że nigdy nie otrzymały obiecanych przez niego ról. Kilka zaś utrzymuje, że gdy pracowały gdzie indziej, nigdy nie zostały zatrudnione do ponownej pracy z Domingo.

Tylko jedna z dziewięciu kobiet pozwoliła na przedstawienie z imienia i nazwiska. Jest to Patricia Wulf, mezzosopranistka, która śpiewała z Domingo w Operze Waszyngtońskiej. Inne rozmówczynie zastrzegały anonimowość, mówiąc, że albo nadal pracują i obawiają się represji, albo martwią się, że mogą być publicznie poniżane, a nawet nękane.

Uważany za jednego z największych śpiewaków operowych wszechczasów, Domingo jest także aktywnym dyrygentem i reżyserem Opery w Los Angeles. Wielokrotny zdobywca nagrody Grammy, jest niezwykle szanowaną postacią w branży, określanym przez kolegów jako człowiek niesamowitego uroku i energii, który niestrudzenie pracuje nad promocją swej sztuki – zwraca uwagę AP.

78-letni Domingo wciąż przyciąga tłumy na swoje występy na całym świecie. Do tej pory zaśpiewał około 150 ról operowych, które wykonał na ponad 4 tys. występach – więcej niż jakikolwiek śpiewak operowy w historii.

Ale – jak pisze AP – jego oskarżycielki i inne osoby w branży twierdzą, że Domingo ma także „niepokojącą stronę” natury.

źródło:
Zobacz więcej