Lekarz skazał zdrowe dziecko na aborcję. „Nie mam sobie nic do zarzucenia”

Dla matki informacja, że dziecko, które nosi, jest martwe i trzeba „usunąć ciążę”, była ogromnym wstrząsem. Nie zgodziła się na zabieg. Kilka miesięcy później urodziła zdrowe dziecko. Czy lekarz ma sobie coś do zarzucenia? – Że nie rozpoznałem, być może... – odpowiada na pytanie dziennikarzy. Jak to możliwe, że zdiagnozował śmierć dziecka? Na to pytanie próbowali znaleźć odpowiedź reporterzy programu „Alarm!”.

źródło:
Zobacz więcej