Kolejna eksplozja w Rosji. Tym razem reaktor jądrowy

Reaktor był częścią silnika rakietowego na paliwo ciekłe (fot. REUTERS/Ronald Gutridge)

Podczas testów na Morzu Białym na północy Rosji wybuchł mały reaktor jądrowy – podają media w Rosji, powołując się na oświadczenie Rosyjskiego Federalnego Ośrodka Nuklearnego w Sarowie. Do eksplozji doszło w zeszłym tygodniu.

Tajemnicza eksplozja na poligonie w Rosji. Mogła wybuchnąć rakieta z napędem jądrowym

Do wybuchu na poligonie na północy Rosji mogło dojść przy testowaniu pocisku z napędem jądrowym, o którym w ubiegłym roku mówił Władimir Putin –...

zobacz więcej

Centrum wyjaśniło w oficjalnym komunikacie, opublikowanym w niedzielę w lokalnej gazecie w mieście Sarow, że reaktor był częścią silnika rakietowego na paliwo ciekłe. Sarow jest miastem zamkniętym i ważnym ośrodkiem nuklearnym w obwodzie niżnienowogrodzkim.

Ośrodek poinformował, że przygotowania do testów nowej broni trwały ponad rok.

W poniedziałek w Sarowie odbył się pogrzeb pięciu pracowników Ośrodka, którzy zginęli w katastrofie w obwodzie archangielskim. Szef Rosyjskiej Państwowej Korporacji Energii Jądrowej (Rosatom) Aleksiej Lichaczow poinformował, że zginęli oni podczas testów nowego „wyrobu specjalnego”. Nie wyjaśnił, o jaką broń chodzi, jednak zapewnił, że prace nad nią będą kontynuowane.

Do wybuchu na terenie poligonu doszło 8 sierpnia. Krótko po eksplozji władze odległego o ok. 40 km miasta Siewierodwińsk poinformowały o „krótkotrwałym wzroście promieniowania”. Resort obrony zapewnił, że poziom promieniowania był w normie.

Rosatom, skupiający przedsiębiorstwa i instytuty naukowe zajmujące się energią jądrową, powiadomił później o śmierci pięciu jego pracowników. Prowadzili oni prace związane z radioizotopowym źródłem zasilania.

źródło:

Zobacz więcej