Ponad 100 tys. osób zabito za „kilka słów po polsku, pacierz, nazwisko” – 82. rocznica zbrodni NKWD

„Operacja polska” była pierwszym aktem zemsty bolszewików za 1920 r. – mówił minister Kasprzyk (fot. PAP/Piotr Nowak)

W Warszawie, przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, oddano hołd Polakom zamordowanym przez funkcjonariuszy NKWD. 82 lata temu, 11 sierpnia 1937 roku, za zgodą Józefa Stalina, szef NKWD Nikołaj Jeżow podpisał rozkaz nr 00485, który rozpoczął tzw. „Operację polską”. Sowieci wymordowali ponad 100 tys. Polaków mieszkających na terenie ZSRS.

„Walczyli o wolność Ojczyzny”. Obchody 75. rocznicy powstania Brygady Świętokrzyskiej NSZ

Msza św. w intencji poległych oraz żyjących żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, którą odprawiono w niedzielę rano w Katedrze Polowej Wojska...

zobacz więcej

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek mówił podczas uroczystości, że zostali oni unicestwieni tylko dlatego, że nie dali sobie wyrwać polskiej duszy.

– Nie dali się skomunizować, nie dali się zsowietyzować. Wystarczyło polskie nazwisko, wystarczyło kilka słów po polsku, polski pacierz. I to był wyrok śmierci. Stalin wiedział, że z Polaków mimo lat indoktrynacji nie stworzy poddanych, nie zrobi niewolników, nie stworzy ludzi sowieckich – przypominał Szarek.

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych minister Jan Józef Kasprzyk podkreślał, że u źródeł tej zbrodni stało poczucie zemsty za to, że obroniliśmy Polskę i Europę przed najbardziej zbrodniczym systemem, jakim był komunizm.

– Rosjanie, bolszewicy zapamiętali, że dzięki nam, dzięki Polakom, dzięki narodowi polskiemu nie zwyciężyli 99 lat temu. To była zemsta. Pierwszy jej akt. Potem był 17 września 39 roku i kolejne wywózki w głąb Związku Sowieckiego. Potem był Katyń. Potem były morderstwa dokonywane na Polakach w okresie wojennym i powojennym – mówił Kasprzyk.

W czasie uroczystości odczytano też listy prezydenta Andrzeja Dudy, marszałek Sejmu Elżbiety Witek i premiera Mateusza Morawieckiego, w których prezydent, marszałek Sejmu i premier oddali cześć pomordowanym..

Na mocy rozkazu Nikołaja Jeżowa władze radzieckie w latach 1937-38 skazały na śmierć około 111 tys. osób polskiego pochodzenia, a prawie 29 tysięcy zesłały do łagrów. Większość z zesłańców nich zmarła wskutek głodu, chorób i pracy ponad siły. Oprócz tego co najmniej 100 tys. Polaków deportowano do Kazachstanu, na Syberię, w rejon Charkowa i Dniepropietrowska.

źródło:
Zobacz więcej