Rosyjski państwowy regulator wzywa Google'a do zakończnia „reklamowania” protestu

Urząd ostrzegł, że jeśli Google nie podejmie odpowiednich działań, to „będzie to oceniać jako (…) utrudnianie przeprowadzenia demokratycznych wyborów w Rosji” (fot. pixabay/Simon)

Roskomnadzor, rosyjski państwowy regulator w sferze mediów i internetu, wystosował do koncernu Google pismo z wezwaniem do zakończenia „reklamowania nielegalnych masowych wydarzeń” na YouTube – poinformowano w niedzielę na stronie internetowej tego urzędu.

Prezydent Duda rozmawiał z szefami Google'a i YouTube'a

Rozwój sztucznej inteligencji, a także plany Google dotyczące inwestycji w Polsce były tematami spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z kierownictwem...

zobacz więcej

Federalna Służba ds. nadzoru w sferze łączności i technologii informatycznych (Roskomnadzor) podkreśliła, że „wiele struktur”, prowadzących kanały na YouTube, „nabywa od YouTube instrumenty reklamowe”, np. powiadomienia push, w celu „rozpowszechnienia informacji” o nielegalnych akcjach.

Powiadomienia push są wysyłane w chwili publikacji materiału bądź prowadzenia transmisji na żywo. Roskomandzor zaznaczył, że powiadomienia te „trafiają między innymi do użytkowników niebędących subskrybentami kanałów danych struktur”.

Urząd ostrzegł, że jeśli Google nie podejmie odpowiednich działań, to „będzie to oceniać jako ingerencję w suwerenne sprawy państwa, wrogie działanie oraz utrudnianie przeprowadzenia demokratycznych wyborów w Rosji”. Wskazano też, że Rosja „zastrzega sobie prawo do adekwatnej reakcji”.

Andriej Klimow, wiceszef komisji spraw zagranicznych Rady Federacji (wyższej izby parlamentu), w niedzielę oświadczył, że „zewnętrzni przeciwnicy” Rosji „wykorzystali możliwości informacyjno-komputerowych technologii”, w tym YouTube, do „faktycznego manipulowania obywatelami Rosji”, którzy w sobotę uczestniczyli w demonstracji na prospekcie Sacharowa w centrum Moskwy. Klimow stoi na czele tymczasowej komisji ds. ochrony suwerenności państwowej i zapobiegania ingerencjom w wewnętrzne sprawy Rosji.

Grupa Biełyj Sczotczik, prowadząca podliczenia na manifestacjach, przekazała, że w sobotniej uzgodnionej z władzami akcji w centrum Moskwy wzięło udział od 50 do 60 tys. ludzi. Według MSW uczestniczyło w niej 20 tys. osób. Była to najliczniejsza manifestacja opozycji od ośmiu lat.

źródło:

Zobacz więcej