Witek marszałkiem, Kamiński szefem MSWiA, Kukiz jedną nogą w Tworkach

Mariusz Kamiński będzie nowym ministrem spraw wewnętrznych (fot. arch. PAP/Leszek Szymański )

Po wielu dniach politycznej i medialnej nagonki, Marek Kuchciński zrezygnował ze stanowiska Marszałka Sejmu, a jego miejsce zajęła Elżbieta Witek. Wbrew zdrowemu rozsądkowi Paweł Kukiz będzie startował z list PSL, co jest wyjątkowo spektakularnym zwrotem akcji. Wiosna pogrąża się w chaosie dzięki decyzjom swojego lidera, podejmowanym podobno na randkach.

Marszałek Witek apeluje: spierajmy się na racje, nie obrażajmy ludzi

– Różnimy się światopoglądowo, mamy różne programy, ale spierajmy się na racje, nie używajmy inwektyw, nie obrażajmy ludzi; możemy krytykować...

zobacz więcej

Sobota. Rachunek ze Szczecinka

W Dygowie w woj. zachodniopomorskim odbył się piknik rodzinny, którego gościem był prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Musimy wspólnie, podkreślam wspólnie, budować dobry czas dla Polski. Sądzę, że ten czas już jest. Ale on powinien trwać – za rok, za pięć, za 10, za 15 lat i później, żebyśmy w pewnym momencie – wcale nie musi to być moment tak odległy, szczególnie jeśli patrzą na to ludzie młodsi, czy średniego pokolenia – mogli powiedzieć: nawet w tych bogatych Niemczech nie jest lepiej niż w Polsce. I tak będzie – zapewnił Kaczyński.

Do tej pory na pewno było u nas lepiej niż w Niemczech z gościnnością, ale i to się zaczęło zmieniać. Chociaż akurat tradycyjną polską gościnność jednak warto pielęgnować. Innego zdania jest komunikacja miejska w Szczecinku, który w lipcu odwiedził prezydent Andrzej Duda. Za tę wizytę szczeciniecka komunikacja wystawiła rachunek na 900 zł jako żądanie zwrotu kosztów za cztery godzinny wstrzymania kursów tramwajów wodnych.

Prezydent Andrzej Duda z humorem i dystansem zadeklarował, że rachunek pokryje z własnych pieniędzy. Ale nie zdążył, bo 900 zł za pobyt w Szczecinku Prezydenta opłacił z prywatnych środków Piotr Woźny, Pełnomocnik Premiera ds. Programu Czyste Powietrze. Kuriozalny rachunek nie jest jednak powodem do żartów, choć opłata za pobyt Prezydenta w mieście brzmi humorystycznie. Złe obyczaje komunikacji w Szczecinku jeszcze na szczęście nie są normą. W sobotę premier Mateusz Morawiecki odwiedził harcerzy na zlocie z okazji 30. rocznicy powstania Związku Harcerstwa Polskiego.

– Każdego dnia musimy potwierdzać druhny i druhowie, że idziemy właściwą drogą, która we współczesnym świecie wymaga wielkiej odwagi, dyscypliny i sprawności, ale najbardziej wiedzy, kompetencji, nauki. To jest ten kierunek, który będzie wytyczał szlak zwycięskich narodów i państw w rywalizacji pokojowej – mówił szef rządu. Na zlocie było sześć tysięcy harcerzy z całej Polski, którzy za wspólną kolację z premierem na pewno nie wystawią rachunku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Polityk KO skazany za siedem lat znęcania się nad żoną. Nadal jest radnym

Przewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miejskiej w Radomiu zaapelowała do radnego o rozważenie możliwości zawieszenia działalności w...

zobacz więcej

Niedziela. Prezydent z harcerzami i góralami

A w niedzielę z harcerzami spotkał się prezydent Andrzej Duda, sam będący wychowankiem ZHR. Tego samego dnia prezydent odwiedził też Nowy Targ, gdzie odbywał się Nadzwyczajny Zjazd Podhalan. Prezydent podkreślał, że „świat wartości góralszczyzny jest jednoznaczny: Jest dobro i jest zło”. A górale wiedzą, że, ze złem trzeba bezwzględnie walczyć. Coraz bardziej skuteczna jest w tym nasza policja, która reaguje nie zależnie od tego, czy sprawcą zła jest zwykły obywatel, czy prominentny polityk.

Jacek N., przewodniczący rady miasta Brzegu, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Regionalnej i Przestrzennej w opolskim urzędzie marszałkowskim i szef lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej został zatrzymany w piątek. Noc spędził w policyjnym areszcie a następnie usłyszał od prokuratury zarzut psychicznego znęcania się nad rodziną. Ale na tym może się nie skończyć, bo podczas przeszukania w mieszkaniu Jacka N. znaleziono dwa woreczki z suszem przypominającym marihuanę. W niedzielę od polityka odcięła się macierzysta partia – rzecznik PO Jan Grabiec ogłosił, że Jacek N. został wykluczony z jej szeregów.

Poniedziałek. Marszałek przeprasza

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński, wystąpił na konferencji prasowej w związku z kontrowersjami dotyczącymi jego lotów. – Mam świadomość, że opinia publiczna negatywnie ocenia moje postępowanie, dlatego pragnę wszystkich, którzy poczuli się urażeni, przeprosić. Jednocześnie chciałbym zdecydowanie stwierdzić, że działałem zgodnie z prawem – powiedział marszałek.

Adrian Zandberg ogłosił, że Wiosna, Razem i SLD wystartuje w wyborach parlamentarnych pod szyldem Komitetu Wyborczego Lewica… A tak naprawdę jako lista SLD. Kilka dni zajęło działaczom lewicy zrozumienie, że przechytrzyli samych siebie. Startując jako lista SLD mogą dostać się do Sejmu uzyskując jedynie nieco ponad 5 proc. głosów (dla koalicji próg wynosi 8 proc.). W praktyce jednak, niezależnie od wejścia lub nie wejścia do Sejmu subwencję z budżetu państwa otrzyma tylko SLD, jeśli osiągnie wynik powyżej 3 proc. A Razem i Wiosna obejdą się ze smakiem.

TWOJE INFO: Na dwóch zebrach, w środku miasta. „Tak parkuje Piotr Najsztub”

Dziennikarz Piotr Najsztub zaparkował samochód na skrzyżowaniu ul. Hożej i Poznańskiej, stając na dwóch przejściach dla pieszych w samym centrum...

zobacz więcej

Wygląda na to, że Grzegorz Schetyna naprawdę doprowadził do prawdziwego zmartwychwstania SLD – dzięki otrzymaniu jedynek w Koalicji Europejskiej ma już pięciu europosłów, a po wyborach do Sejmu i Senatu wchłonie pozbawione dotacji Razem i Wiosnę. To kolejny sukces lidera PO, z którego on sam niekoniecznie będzie się cieszył.

Tego dnia dowiedzieliśmy się również, że Robert Biedroń absolutnie nie zamierza dotrzymywać danego słowa, bo mandatu europosła nie odda i nie będzie kandydował do Sejmu. Za to będzie szefem sztabu wyborczego Lewicy, bo przecież komu jak komu, ale Biedroniowi można naprawdę zaufać.

Wtorek. Jedynka dla Hartwich?

Prezydent Andrzej Duda ogłosił, że wybory parlamentarne odbędą się 13 października. Opozycja narzekała, że to termin zbyt wczesny, choć jak dotąd marzyła, żeby kadencja rządów PiS już się skończyła. Jedyną naprawdę szczęśliwą tego dnia była Iwona Hartwich, liderka kontrowersyjnego protestu niepełnosprawnych w Sejmie.

– Ja odzyskałam swoje trzecie miejsce, obiecane, bardzo się z tego cieszę – powiedziała Hartwich. Aktywistka w ubiegłym tygodniu strzeliła focha, kiedy okazało się, że na trzecim miejscu w kujawsko-pomorskim startuje obecny poseł Arkadiusz Myrcha. Za namową Grzegorza Schetyny, Myrcha „zwolnił” dla Hartwich „trójkę” na liście. Niedługo może się jednak okazać, że dla Iwony Hartwich może się zwolnić nawet jedynka na listach PO.

Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło bowiem zawiadomienie do prokuratury po kontroli oświadczeń majątkowych posła Sławomira Neumanna. W sprawie pojawiają się wątpliwości co do szeregu przelewów na kontach polityka i jego żony. Neumann nie wpisał do oświadczenia także jednego z samochodów. Według polityka PO zarzuty CBA to sprawa polityczna. Poniekąd tak może być – gdyby rządziła nadal PO, nikt oświadczeń majątkowych Neumanna pewnie nie ośmieliłby się skontrolować.

„Nitras dał popis chamstwa”. Dał dowód, „jak opozycja traktuje parlament”

– Ze strony opozycji brakuje szacunku, szczególnie ze strony posła Nitrasa, który dał popis chamstwa. Najbardziej szokujące było to, kiedy próbował...

zobacz więcej

Środa. Druga młodość SLD

Cud nawrócenia trwa. Najpierw Robert Biedroń w zeszłym tygodniu dostrzegł istnienie diabła (nazwał diabłem wcielonym Arcybiskupa Jędraszewskiego!). Teraz postanowił nawiązać korespondencję z papieżem Franciszkiem. W liście Biedroń zechciał podzielić się swoimi wspomnieniami z Marszu Równości w Białymstoku i poskarżyć na biskupów w Polsce. Były już donosy na Polskę do Brukseli, teraz Biedroń donosi do Watykanu. Oj, będzie się z czego spowiadać papieżowi Franciszkowi…

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że partia Biedronia nie dotrwa do jesieni. – Kończy się moja przygoda z Wiosną – poinformował w środę były doradca Roberta Biedronia Michał Syska. Według Syski w ugrupowaniu nie istnieją demokratyczne struktury, a kluczowe decyzje podejmowane są „na randkach lidera tej partii i jego partnera”. Rozżalenie byłego doradcy Biedronia wynika z tego, że miał obiecaną jedynkę na liście wrocławskiej. Tymczasem Krzysztof Śmiszek ogłosił w mediach, że to on będzie we Wrocławiu jedynką. I komu tu się poskarżyć na chłopaka lidera partii?

Wiosna przeżywa przesilenie letnie, a SLD drugą młodość. I już nie chce się nazywać… SLD. Partia zdecydowała, że zamiast skrótu SLD będzie się nazywać po prostu Lewica. Komitet wyborczy pod taką samą nazwą zamierza wystawić listy w wyborach parlamentarnych, wspólnie z Razem i tym, co zostanie z Wiosny.

Tymczasem skargę do sądu na zmianę statutu SLD złożył szef partii Polska Lewica Jacek Zdrojewski. „Używanie skrótu »Lewica« może wprowadzić w błąd społeczeństwo, a w czasie najbliższych wyborów parlamentarnych, w których »Polska Lewica« zamierza wystawić własne listy wyborcze, używając swojej pełnej nazwy, z pewnością spowoduje zamęt i niepotrzebnie zmyli miliony polskich obywateli, zakłócając tym samym demokratyczny proces wyborczy, będący podstawą naszego państwa” – napisał w skardze Zdrojewski. Jacek Zdrojewski ma rację, że nowa nazwa SLD może wprowadzić w błąd, zwłaszcza, że przecież PO-KO to także lewica, która zapowiada m. in. wprowadzenie związków partnerskich i tzw. walkę o prawa kobiet.

Rzecznik PO: Wyjaśnianie sprawy lotów Tuska to zabawa w archiwistę

Rzecznik PO Jan Grabiec ocenił, że zajmowanie się sprawą lotów byłego premiera Donalda Tuska to „zabawa w archiwistę”. Słowa te oburzyły...

zobacz więcej

Czwartek. Kukiz jedną nogą w Tworkach

Marek Kuchciński na konferencji prasowej poinformował, że w piątek złoży rezygnację z funkcji Marszałka Sejmu. Kuchciński stwierdził, że powodem są „oczekiwania społeczne” i podkreślił, że ani razu nie złamał prawa. – Decyzja marszałka Sejmu o dymisji jest dowodem postawy, która jest związana z naszym hasłem: słuchać Polaków, służyć Polsce – mówił podczas konferencji prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Apelujemy o podstawową, elementarną uczciwość i sprawiedliwość w traktowaniu wysokich urzędników państwowych i o przykładanie takiej samej miary do wszystkich – mówił zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel, spektakularnie prezentując długą listę lotów byłego premiera Donalda Tuska, który tylko do Gdańska poleciał jako premier 281 razy…

– Po tych „negocjacjach” wszystkich jestem już jedną nogą w Tworkach – twierdził niedawno Paweł Kukiz relacjonując swoje próby zawiązania koalicji. Ale dopiero w czwartek, po ogłoszeniu decyzji współpracy z PSL, mogliśmy zrozumieć, co polityk miał na myśli. Co musiało się stać, by lider organizacji politycznej, która wyrosła z buntu wobec państwa rządzonego przez PO-PSL, szedł do wyborów wspólnie właśnie z PSL? Jak to Kukiz wytłumaczy swoim wyborcom?

– Szanowna pani, ja pieniądze, jakie dostaję w Sejmie, zarabiam w ciągu jednego koncertu, rozumie pani? Ja nie mam absolutnie żadnego interesu finansowego, ani żadnego innego. Ja się tu męczę, pani to rozumie? – mówił Kukiz podczas konferencji. Skoro się męczy, to może warto wrócić do koncertów? Tym bardziej, że po decyzji startu z list PSL z klubu Kukiz’15 odchodzą po kolei posłowie… Zmiana strategii nie podoba się też internautom, którzy opuszczają profil stowarzyszenia na Facebooku. Tylko jednego dnia ubyło mu tysiąc fanów…

Piątek. Witek nowym marszałkiem

– Paweł o jednej rzeczy nie pamięta. Gdy szliśmy do Sejmu, jednym z głównych haseł była walka m.in. z PSL, które odpowiada za wiele nieszczęść, choćby w moim regionie świętokrzyskim. Jest to to ugrupowanie, które przyczyniło się do niszczenia wielu regionów w Polsce (…) Na pewno nie przyłączymy się do tego zielonego tworu, który niszczy Polskę jak nowotwór – mówił w piątek Sejmie poseł Piotr Liroy-Marzec.

Jednak wydarzeniem dnia był wybór nowego Marszałka Sejmu. Nie obyło się bez show opozycji, która wykorzystała trybunę sejmową do ataku na PiS. To nie ostre słowa jednak się liczą, a głosy posłów. A ci wybrali nowym Marszałkiem Sejmu Elżbietę Witek, dotychczasową minister spraw wewnętrznych i administracji. Jej obowiązki w resorcie spraw wewnętrznych i administracji przejmie Mariusz Kamiński, dotychczasowy minister-koordynator służb specjalnych.

źródło:
Zobacz więcej