TWOJE INFO: Na dwóch zebrach, w środku miasta. „Tak parkuje Piotr Najsztub”

Informację otrzymaliśmy na platformę Twoje Info (fot. Twoje info)

Dziennikarz Piotr Najsztub zaparkował samochód na skrzyżowaniu ul. Hożej i Poznańskiej, stając na dwóch przejściach dla pieszych w samym centrum Warszawy – taką informację otrzymaliśmy na platformę TWOJE INFO. „Skoro sąd uznał, że jazda bez prawka, bez badań technicznych, potrącenie człowieka to czyny niekaralne, więc co się elita będzie ograniczać przepisami?” – napisał czytelnik, który przesłał nam zdjęcia z miejsca zdarzenia.

Najsztub zaparkował na pasach. Co mu za to grozi?

Zatrzymanie pojazdu na łuku drogi jest z natury niebezpieczne. Tak samo zabronione jest zatrzymanie i postój na przejściu dla pieszych pod karą...

zobacz więcej

Dziennikarz swoim autem zaparkował w samym centrum miasta. „Tak parkuje mistrz kierownicy Piotr Najsztub. Dwa przejścia dla pieszych, środek miasta, na samym łuku zakrętu, utrudniając nie tylko przejście ludziom, ale też przejazd kierowcom. A co – nie wolno?” – pyta retorycznie internauta.

Portal tvp.info skontaktował się z Piotrem Najsztubem, który nie chciał sprawy komentować. – Nie rozmawiam z TVP Info – powiedział dziennikarz.

Jak ustalił portal tvp.info, Najsztub na początku kwietnia 2018 r. odzyskał prawo jazdy.

Najsztub trzy miesiące temu został uniewinniony od zarzutów spowodowania w 2017 r. wypadku, w którym ucierpiała na pasach 77-letnia kobieta. Miała połamane żebra i kość czaszki. Sam dziennikarz nie miał prawa jazdy.

Do wypadku doszło 5 października 2017 r. w Konstancinie-Jeziornie. Najsztub nie miał nie tylko prawa jazdy, ale i OC, i ważnego przeglądu. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Sąd w Piasecznie wymierzył dziennikarzowi karę grzywny w wysokości 6 tys. zł, 10 tys. zł nawiązki dla nieżyjącej już pokrzywdzonej oraz zobowiązał do pokrycia blisko 6 tys. zł kosztów sądowych.

Prokuratura wniosła sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary. Według niej Najsztub przejawiał lekceważący stosunek do przepisów drogowych i bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego.

18 czerwca sąd uniewinnił Najsztuba od zarzucanych mu czynów. Uznano, że dziennikarz „zachował należytą ostrożność” i jechał z prędkością 20 km/h.

– Pani wyszła ze szpitala po kilku dniach. Jechałem ok. 20 km/h, padał deszcz, pasy były niedoświetlone, nie miałem szans zahamować. Czuję teraz spokój. Oczywiście przejechanie kogokolwiek będzie czynnością dla kierowcy, którą będzie się długo pamiętać. Ja odtwarzałam tę sytuację przez kilka następnych miesięcy – mówił w TVN.

źródło:
Zobacz więcej