RAPORT

Tusk kontra Tusk

Zamienił Sejm na farmę w Nigerii, ale marzy o powrocie. PSL oferuje poparcie

Zamienił Sejm na farmę w dalekiej Nigerii, ale marzy o powrocie do polskiego parlamentu. Były poseł John Godson chce kandydować jako niezależny kandydat do Senatu z Łodzi. Z informacji, które przekazał portalowi tvp.info wynika, że wysoko ocenia swój polityczny potencjał. – Wiele rzeczy, które się dzieją w polskiej polityce wymaga mądrości i niezależnego głosu rozsądku. Niestety partie polityczne często kłócą się dla zasady. Uważam, że Polska teraz potrzebuję więcej głosu rozsądku niż kiedykolwiek – ocenił były parlamentarzysta.

Z polskiego Sejmu na ranczo w Nigerii. Były poseł z królewskim tytułem

Były łódzki poseł John Godson zamienił hotel przy Wiejskiej na farmę w Nigerii. Hoduje świnie, karczuje puszczę, a niedawno dostał królewski tytuł...

zobacz więcej

Pochodzący z Nigerii Godson został po raz pierwszy posłem w 2010 roku (zastąpił Hannę Zdanowską wybraną na prezydent Łodzi). Rok później odnowił mandat. Pierwszy czarnoskóry poseł na Sejm zainteresował media w całej Europie. W 2012 roku, w świetle kamer zjadł obiad z ówczesnym premierem Donaldem Tuskiem. Tematy światopoglądowe podzieliły jednak byłego pastora z Platformą Obywatelską. Po krytyce teorii ewolucji (mówił m.in., że nie pochodzi od ameby) i związków partnerskich odszedł z PO i przeszedł do Polski Razem Jarosława Gowina.

W centrum Warszawy prowadził modły za największe wówczas partie polityczne - PO, PiS, PSL, SLD, Ruch Palikota, Polskę Razem i Solidarną Polskę. Ze Zjednoczonej Prawicy został jednak usunięty po zagłosowaniu za wotum zaufania dla premiera Tuska. Tłumaczył wówczas, że zainspirował go Jezus, który nie pozwolił ukamienować kobiety złapanej na cudzołóstwie.

Później Godson trafił do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie udało mu się jednak zdobyć mandatu w ostatnich wyborach parlamentarnych. Wrócił do Nigerii i założył farmę, zajął się hodowlą świń i kóz. Parę miesięcy temu gościł w Sejmie w towarzystwie kilku nigeryjskich biznesmenów i polityków. Już wtedy sondował możliwość powrotu na Wiejską. Teraz mówi o tym głośno.

– Jestem otwarty na poparcie ugrupowań, środowisk społecznych oraz organizacji, ale zamierzam ubiegać się o mandat jako kandydat niezależny – zdradził portalowi tvp.info.

Twierdzi, że jest w stanie współpracować zarówno z rządem, jak i opozycją m.in. w sprawie promocji wymiany gospodarczej między Polską a Afryką.

– Pan poseł prezentował się jako barwna postać polskiej polityki. Na ogół wzbudzał sympatię. Jak oceniliby go wyborcy, gdyby startował z własnego komitetu? Sądzę, że te wszystkie elementy nie przyniosłyby synergii i nie przyniosłyby mandatu – powiedział portalowi tvp.info senator PiS Jan Maria Jackowski, nawiązując do kilku zmian frontu, które ma za sobą Godson.

Równie sceptyczny jest Grzegorz Napieralski niezrzeszony, z klubu PO. – Przechodzenie z partii do partii nie służy żadnemu politykowi. Poza tym, w tych wyborach ciężko będzie senatorom niezależnym wygrywać, bo raczej będziemy mieli zderzenie dwóch bloków politycznych – stwierdził w rozmowie z portalem tvp.info.

Cieplej o byłym pośle mówią ludowcy. – Bardzo cenię pana posła Godsona, bo ma chrześcijańskie, konserwatywne poglądy. To jest mi bliskie. Bardzo chciałbym, żeby do polskiej polityki wrócił. Czy to się uda? Zobaczymy. Powroty do polityki nie są rzeczą łatwą – powiedział portalowi tvp.info senator PSL Jan Filip Libicki. Zaznaczył też, że jeśli Godson poprosi o poparcie PSL, to jego partia podejdzie do tej prośby życzliwie.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej