Muzeum Powstania. „Prezydent Kaczyński uważał, że to jest dług jego pokolenia”

– Prezydent Lech Kaczyński postawił na swoim nie tylko otwierając Muzeum Powstania Warszawskiego, ale organizując po raz pierwszy obchody Powstania Warszawskiego w wymiarze społecznym. Obchody, które pokazały, że wszyscy warszawiacy mogą honorować powstańców – powiedział w „Gościu Wiadomości” Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

„To był akt ludobójstwa i zagłada metropolii europejskiej”

– To był świadomy akt totalitarnej inżynierii społecznej dokonany przez ówczesne nazistowskie państwo niemieckie – powiedział w „O co chodzi”...

zobacz więcej

Ołdakowski przypomniał, że pomysł powstania muzeum zrodził się po wojnie. – Była próba założenia go wraz z Solidarnością. Powstał komitet, który zbierał na rzecz przyszłego Muzeum Powstania Warszawskiego. Ale dopiero kampania wyborcza Lecha Kaczyńskiego, jako kandydata na prezydenta Warszawy, dała taki impuls. Prezydent obiecał to w kampanii wyborczej – mówił dyrektor placówki.

– Pamiętam, że jak prezydent zatrudniał mnie, powiedział, że robi to pod jednym warunkiem, że muzeum zostanie otwarte 1 sierpnia 2004 roku. Miałem tylko ten jeden punkt w kontrakcie – powiedział gość programu.

– Niezależnie od kosztów, od tego, jaką przyniosłoby to mu stratę prezydent uważał, że to jest dług jego pokolenia, pokolenia ludzi »Solidarności« w stosunku do powstańców warszawskich. Postawił na swoim nie tylko otwierając muzeum, ale organizując po raz pierwszy obchody Powstania Warszawskiego w wymiarze społecznym. Obchody, które pokazały, że można całą wspólnotą, że wszyscy warszawiacy mogą honorować powstańców – mówił Ołdakowski.

źródło:
Zobacz więcej