Gąsiorowski, oskarżony w aferze Art-B, współorganizatorem „radosnego” marszu w Gdańsku

Gąsiorowski twierdził, że nie rozumie aktu oskarżenia, bo coś takiego jak „system bankowy nie istnieje” (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell)

„Jednym z organizatorów radosnego Marszu Życia z okazji wybuchu II wojny światowej jest Andrzej Gąsiorowski od Art-B” – poinformował dziennikarz TVP, Cezary Gmyz. Gąsiorowski był oskarżony o wyłudzenie na początku lat 90. kilku bilionów ówczesnych złotych. Ostrzeżony przez ówczesnego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego zbiegł do Izraela; odczekał aż sprawa ulegnie przedawnieniu.

Gdańskie samorządowe obchody 80. rocznicy napaści Niemiec na Polskę miały obejmować między innymi „radosny pochód, tańce i wspólne świętowanie” m.in. z delegacją niemiecką. Jak poinformował na Twitterze Cezary Gmyz, jednym z organizatorów imprezy jest znany z afery Art-B Andrzej Gąsiorowski.

Andrzej Gąsiorowski został w 1991 r. oskarżony między innymi o oszustwo wobec polskich banków na ponad 4 biliony ówczesnych złotych (po denominacji 425 mln zł, jednak uwzględniając inflację chodzi o kwotę o sile nabywczej obecnych kilku miliardów, rzędu kosztów budowy kolei dużych prędkości z Warszawy do Łodzi).

„Radosny pochód, tańce, świętowanie”. Gdańsk zaprasza na obchody 1 września

zobacz więcej

Ostrzeżony przez ówczesnego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Macieja Zalewskiego, o nakazie aresztowania Gąsiorowski wraz ze wspólnikiem Bogusławem Bagsikiem w ostatniej chwili przed zamknięciem dla nich granic uciekł samolotem do Izraela.

Wcześniej, w ramach spółki Art-B Bagsik i Gąsiorowski, przy wsparciu rządu Tadeusza Mazowieckiego i PLL LOT organizowali akcję „Most” – przerzutu kilkudziesięciu tys. sowieckich Żydów przez teren RP do Izraela. Po ucieczce obu państwo żydowskie uciekinierom przyznało obywatelstwo, zaś wnioski o ekstradycję własnych obywateli Izrael z zasady odrzuca.

Gąsiorowski w Izraelu założył organizację udzielającą wsparcia ocalałym z Holokaustu i zaangażował się w działalność w ramach pojednania żydowsko-niemieckiego organizując m.in. Marsze Życia. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” twierdził, że nie rozumie aktu oskarżenia, bo coś takiego, jak „system bankowy nie istnieje”, a polskiemu wymiarowi sprawiedliwości nie ufa. Przestępstwa, o które został oskarżony, kolejno przedawniały się.

Ostatnie – to najpoważniejsze – powinno ulec przedawnieniu w 2016 r., jednak przed wyborami w 2015 r. ówczesna większość sejmowa znowelizowała Kodeks karny skróciła okres przedawnienia o 5 lat. W tym samym roku sąd formalnie umorzył sprawę.

Ogłoszony przez władze Gdańska zamiar „radosnego świętowania” wspólnie z gośćmi z RFN rocznicy 1 września, czyli napaści Niemiec na Polskę, zbulwersował opinię publiczną. Potem tekst zaproszenia został przeredagowany.

„Radosny” marsz w rocznicę wybuchu wojny i przyłączenia Gdańska do Rzeszy

Przed odzyskaniem niepodległości w wielu miastach byłej dzielnicy pruskiej duży odsetek, nieraz większość ludności, stanowili Niemcy. Prusacy różnymi środkami stymulowali napływ ludności z głębi Niemiec. Po Wielkiej Wojnie imigranci znad Łaby i Renu wracali do siebie. Odsetek Niemców między 1910 a 1931 r. spadł w Poznaniu z 42 proc. do 2 proc, w Grudziądzu z 84 proc. do 7 proc., w Toruniu z 66 proc. do 4 proc.

„Polakom i psom wstęp wzbroniony”. Historie z Wolnego Miasta Gdańska

„W miejscach publicznych nie wolno było używać języka polskiego”, „NSDAP przeprowadziła akcję zniemczania polskich nazwisk”, „polskie szkolnictwo w...

zobacz więcej

W Gdańsku, który formalnie był Wolnym Miastem, ale faktycznie instytucje – z wyjątkiem kolei i urzędu celnego – pozostały pruskie podobny proces nie następował. Nadal przybywali Niemcy z Prus Wsch. Ponad 100 tys. Polaków z Pomorza i innych dzielnic osiedliło się zamiast w Gdańsku w budowanej właśnie Gdyni.

Wiosną i latem 1939 r. w rządzonym przez NSDAP Wolnym Mieście nasilały się prześladowania mniejszości polskiej. Już wieczorem 31 sierpnia rozpoczęto masowe aresztowania gdańskich Polaków. Wielu z nich jeszcze tej samej nocy torturowano na Gestapo. Więźniowie potem byli mordowani w Sztutowie, Piaśnicy i innych miejscach kaźni.

1 września 1939 r. dzień napaści Niemiec na Polskę, to formalna data przyłączenia Wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy. Tego samego dnia przez wiele godzin trwała bohaterska obrona budynku Poczty Polskiej. Również jej obrońców Niemcy wymordowali. 10-letnia Erwina Barzychowska, wychowanica dozorcy poczty, podpalona miotaczem płomieni, umierała 7 tygodni.

źródło:
Zobacz więcej