RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Kolejne tropy w sprawie kolizji Durczoka. Prokuratura ustaliła imię kobiety

Dziennikarz Kamil Durczok na korytarzu Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim, 29 bm (fot. PAP/Grzegorz Michałowski)
Dziennikarz Kamil Durczok na korytarzu Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim, 29 bm (fot. PAP/Grzegorz Michałowski)

Najnowsze

Popularne

Są nowe informacje w sprawie kolizji drogowej z udziałem Kamila Durczoka. Od piątku pojawiały się pogłoski, że znany dziennikarz w momencie zdarzenia nie był w samochodzie sam. Jak przekazał we wtorek portalowi tvp.info rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Witold Błaszczyk, w toku postępowania pojawiła się informacja o potencjalnej pasażerce Durczoka; śledczym udało się ustalić imię kobiety. Prokurator odniósł się również do medialnych informacji, z których wynika, że w samochodzie mogła być broń.

Sąd podjął decyzję ws. aresztu dla Kamila Durczoka

Sąd w Piotrkowie Trybunalskim oddalił wniosek tamtejszej prokuratury o skierowanie do aresztu dziennikarza Kamila Durczoka, który pod wpływem...

zobacz więcej

Na obecność drugiej osoby w samochodzie wskazywał m.in. wybuch poduszki powietrznej po stronie pasażera.

– Nie wiadomo, gdzie i kiedy wsiadła ani gdzie i kiedy wysiadła z samochodu. Niewiadomą jest także, czy w momencie kolizji znajdowała się w pojeździe – podkreślił prokurator. Jak dodał, ten wątek będzie badany w dalszym toku postępowania.

Błaszczyk przyznał, że udało się ustalić imię potencjalnej pasażerki Durczoka – jednak z uwagi na to, że nie uczestniczyła w czynie zabronionym, nie można ujawnić jej personaliów.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarł Tomasz Szymborski, pasażerką miała być 20-letnia Karolina z Krakowa – dziennikarz napisał o tym na Twitterze.

Kwestia broni musi zostać jeszcze dokładnie zweryfikowana

Rzecznik piotrkowskiej prokuratury odniósł się także do doniesień portalu wPolityce.pl, który poinformował o tym, że w samochodzie Kamil Durczok miał także przewozić broń.

– Na pewno nie ujawniono nielegalnej broni palnej – podkreślił Błaszczyk. Dodał jednak, że jeśli była to broń zarejestrowana, na którą Kamil Durczok miał pozwolenie, i znajdowała się zabezpieczona w pojeździe w kasie pancernej, mogła nie znaleźć się w przekazanym prokuraturze raporcie.

Prokurator Błaszczyk zaznaczył jednak, że musi sprawę dokładnie zweryfikować. Teraz nie posiada bowiem konkretnych danych na ten temat, a materiały ze śledztwa są aktualnie w posiadaniu sądu.

Owczarka zabrał kolega dziennikarza

Jak ustalił wcześniej portal tvp.info, w samochodzie, którym jechał dziennikarz, był również jego owczarek niemiecki. Zwierzę trafiło do piotrkowskiego schroniska, skąd kilka godzin po kolizji odebrał je kolega Kamila Durczoka. Przedstawiciele placówki przekazali, że pies „nie był ranny i nic mu się nie stało”. Informacji o obecności zwierzęcia w samochodzie nie zaprzeczył wtedy zastępca rzecznika Prokuratury Okręgowej Piotr Cegiełka. Jak jednak dodał, z uwagi na toczące się śledztwo, nie może przekazać szczegółowych informacji.

Przypomnijmy – w miniony piątek na drodze krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim 51-letni Kamil Durczok wziął udział w kolizji. Do zdarzenia doszło ok. godz. 12.50 na remontowanym odcinku drogi. Kierując samochodem BMW w kierunku Katowic, najechał na pachołki oddzielające pasy ruchu. Następnie jeden z pachołków uderzył w auto nadjeżdżające z przeciwka. Nikt z uczestników kolizji nie ucierpiał. Okazało się, że dziennikarz miał 2,6 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu.

Trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu w niedzielę został przewieziony do piotrkowskiej prokuratury rejonowej, gdzie zostały mu przedstawione zarzuty: pierwszy dotyczy sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, którego dopuściła się osoba będąca w stanie nietrzeźwości. Grozi za to kara od 9 miesięcy do 12 lat więzienia.

Kamil D. nie jechał sam. Nowy fakt w sprawie kolizji dziennikarza

W samochodzie, którym jechał znany dziennikarz Kamil D., był również jego owczarek niemiecki. Portal tvp.info skontaktował się w tej sprawie ze...

zobacz więcej

Drugi zarzut to kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Może grozić za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Dziennikarz przyznał się do kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Prokuratura złoży zażalenie

W poniedziałek sąd w Piotrkowie Trybunalskim oddalił wniosek tamtejszej prokuratury o skierowanie Kamila Durczoka do aresztu. Orzeczono wobec niego środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 15 tys. zł, dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju.

W rozmowie z portalem tvp.info prok. Witold Błaszczyk poinformował, że prokuratura złoży zażalenie na poniedziałkowe postanowienie sądu, który oddalił wniosek o tymczasowy areszt dla dziennikarza. Jak dodał, powinno ono wpłynąć do piotrkowskiego sądu do piątku.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej