Muniek Staszczyk po wylewie: Dziękuję Bogu za to, że żyję

Muniek Staszczyk przyznał, że niedawno miał wylew (fot. arch.PAP/Tytus Żmijewski)

„Stan mojego zdrowia ulega systematycznej poprawie, niedługo wracam do Polski. (…) dziś dziękuję Bogu za to, że żyję” – napisał do swoich fanów na Facebooku Muniek Staszczyk. Lider zespołu T. Love przyznał, że dwa tygodnie temu miał wylew.

Muńka zmogła choroba. Wokalista trafił do szpitala

Trasa koncertowa Muńka Staszczyka stanęła pod znakiem zapytania. Wokalista grupy T.Love trafił do szpitala w Londynie.

zobacz więcej

Artysta pozdrowił fanów z londyńskiego szpitala, w którym przebywa od dwóch tygodni. Jak dodał, sytuacja ma charakter symboliczny – Londyn po raz pierwszy odwiedził równo 30 lat temu, w lipcu 1989 r. Napisał wtedy piosenkę „Warszawa”, by „zostać gwiazdą rock'a, a także zarobić na dorosłe życie”. Dziś Staszczyk dziękuje Opatrzności za to, że udało mu się przeżyć wylew.

Muzyk poinformował o wylewie po raz pierwszy. Wcześniej, 17 lipca na Facebooku artysty pojawiła się informacja, że „z powodu nagłej choroby” trafił do szpitala w Londynie i z uwagi na stan jego zdrowia, odwołane zostają najbliższe koncerty. Kilka dni później do fanów napisał sam wokalista. Pozdrawiając ich ze szpitala, podziękował za wyrazy wsparcia. Jak stwierdził, wraca do zdrowia, po ciężkiej chorobie.

źródło:
Zobacz więcej