Opozycja bez leków, Rzońca w eldorado, Guć na Madagaskarze

Marsz Równości w Białymstoku nie obył się bez zamieszek (fot. PAP/Artur Reszko)

Zabrakło leków i miejsc w liceach – takie czarne wizje roztaczała przed Polakami opozycja. Jednocześnie okazało się, że Polacy żyją w „socjalnym eldorado”, choć podobno galopuje inflacja. Rozmijanie się z faktami jednak nikomu nie przynosi popularności – ten wakacyjny tydzień zakończył się rekordowym wynikiem poparcia dla partii rządzącej w sondażu na zlecenie portalu wpolityce.pl.

Starcia na paradzie równości w Białymstoku. Kilkadziesiąt osób zatrzymanych

Minister spraw wewnętrznych i administracji Elżbieta Witek zapewniła, że zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec winnych sprowokowania przemocy...

zobacz więcej

Sobota. Marsz w Białymstoku

Sobota to dla polityków dzień pracowity. – Jesteśmy partią, która dąży do tego, aby miasto i wieś żyły na tym samym poziomie – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na pikniku rodzinnym w Chełmie. – Wiarygodność to coś, o co zapobiegaliśmy, ale także w dużej mierze odbudowaliśmy. To podstawa demokratycznego państwa (…) Bo jeżeli w demokracji jest tak, że mamy wybory, mamy kampanię i różni ludzie, różne partie coś zapowiadają, coś obiecują, a później tego nie wykonują, to ta demokracja jest w istocie fikcją. To jest po prostu oszustwo, a nie żadna demokracja – podkreślał Jarosław Kaczyński. W tym samym czasie, sto pięćdziesiąt kilometrów dalej, w Stalowej Woli, Katarzyna Lubnauer i Bartosz Arłukowicz sprawdzali teorię Jarosława Kaczyńskiego w praktyce. Okazało się, że wyborcy pamiętają poprzednie kampanie wyborcze, obietnice które nie doczekały się żadnej realizacji. – Co dobrego szykujecie dla nas? Ale wy sobie jakieś jaja robicie? Panie kochany, kurde no, osiem lat żeście nam tworzyli dobrobyt – usłyszeli od mieszkańca Stalowej Woli politycy POKO.

A na północy Polski, w Białymstoku odbył się pierwszy w historii Marsz Równości. Być może również ostatni, bo defilujący aktywiści z różnych stron kraju nie spotkali się z ciepłym przyjęciem przez miejscowych. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci. W stronę uczestników rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa. Policja użyła gazu. Akty przemocy potępiła minister spraw wewnętrznych Elżbieta Witek i rzecznik episkopatu Polski. – Dotrzemy do wszystkich osób, które łamały prawo podczas Marszu Równości w Białymstoku i rozliczymy je – zapewnił komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Powstaje Zjednoczona Lewica. „Nie będziemy rozmawiać z SLD, Wiosną i Lewicą Razem”

SdPL, partia Wolność i Równość oraz Polska Lewica zdecydowały o budowie list Zjednoczonej Lewicy – oświadczył szef SdPL Wojciech Filemonowicz. Jak...

zobacz więcej

Niedziela. Płacz w „Wyborczej”

Trudno w to uwierzyć, ale na Czerskiej się popłakali… Tak relacjonuje sama „Gazeta Wyborcza”: „Redakcyjni koledzy i koleżanki o sercu po lewej stronie ukradkiem wycierali łzy wzruszenia, wpatrując się w telewizor. Kto uwierzyłby dwa lata temu, że Biedroń, Zandberg i Czarzasty ogłoszą wspólny start lewicowej koalicji?”. Co za chwila, co za moment… Powodów do płaczu redakcja „GW” będzie miała jeszcze więcej, bo okazało się, że będziemy mieli nie jedną, ale aż dwie lewicowe koalicje. SdPL, partia Wolność i Równość oraz Polska Lewica zdecydowały o budowie list Zjednoczonej Lewicy – zapowiedział Wojciech Filemonowicz, szef SdPL. Stwierdził też, że będą prowadzone dalsze rozmowy z innymi środowiskami lewicowymi, ale na pewno nie z SLD, Wiosną i Lewicą Razem.

A opozycja w wyniku stawiania oporu jej zalotom przez mieszkańców Podkarpacia, skupiła się na tym, co potrafi najlepiej. Czyli oskarżaniu PiS o całe zło tego świata. Wybryk kilku chuliganów w Białymstoku okazał się szybko największym problemem całego państwa polskiego. Grzegorz Schetyna napisał na Twitterze, że „ta przemoc to efekt trwającej od czterech lat propagandy nienawiści i pobłażania przemocy”.

Błaszczak: Modernizacja T-72 to wzrost potencjału wojska i miejsca pracy w polskim przemyśle

Coraz liczniejszemu Wojsku Polskiemu potrzebne jest odpowiednie wyposażenie sprzętowe; może być to zarówno najnowocześniejszy sprzęt, jak np....

zobacz więcej

Poniedziałek. T jak czołg

W tym samym tonie zaatakował Donald Tusk: „Kibole, antysemici, homofobia - nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem”. Tusk nie zauważył, że to właśnie ta władza, wysłała Policję by chroniła uczestników Marszu Równości. Rodzi się też oczywiste pytanie, co takiego zrobił Donald Tusk kiedy był premierem dla realizacji postulatów aktywistów LGBT, których teraz broni.

Tymczasem rząd wzmacnia nasze możliwości obronne. W Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy podpisane zostały umowy na remont i modyfikację czołgów T-72. Realizacja umowy – której wartość opiewa na 1,75 mld zł – przez polski przemysł zbrojeniowy ma potrwać blisko sześć lat. Czołgi będą wyposażone m.in. w urządzenia polskiej produkcji, pozwalające na zainstalowanie nowych przyrządów celowniczych, obserwacyjnych czy cyfrowej łączności.

Były minister i poseł porzucają PO i wstępują do PSL-Koalicji Polskiej

W czwartek powstał klub PSL-Koalicja Polska, do którego weszli oprócz posłów klubu PSL-UED także Marek Biernacki, Jacek Tomczak i Radosław Lubczyk...

zobacz więcej

Wtorek. PSL sam, ale w koalicji

Temat Marszu Równości w Białymstoku chce wykorzystać dla siebie opozycja. Jednak od kiedy opozycja jest podzielona, wszystko jest bardziej skomplikowane. Adrian Zandberg, jeden z trzech tenorów koalicji SLD, Wiosny i Razem namawiał na Twitterze: „Spotkajmy się wszyscy, niezależnie od partyjnych sympatii. Wierzę, że łączy nas sprzeciw wobec przemocy. Pokażmy wspólnie, że potępiamy bandytyzm”. Nie wiadomo, czy jeśli ktoś nie pojedzie do Białegostoku to automatycznie oznacza, że popiera przemoc i bandytyzm. Do Białegostoku nie chcą już jeździć nawet najgorliwsi aktywiści m. in. Elżbieta Podleśna, znana z napaści na redaktor Magdalenę Ogórek. „Dołożę starań, aby obśmiać całą ironią, jaką dysponuję. Ja to odbieram jak policzek wobec osób LGBT i ich rzeczywistych sojuszników” – napisała Podleśna. Ciekawe, czy twierdziłaby to samo, gdyby marsz organizowała POKO.

PSL nadal samotnie tkwi w Koalicji Polskiej. Niechciana (i wiekowa) panna na wydaniu nie może się doczekać kawalera. Do zalotów stanął Paweł Kukiz, ale koalicję z PSL odrzucili jednoznacznie Bezpartyjni Samorządowcy. Mazowiecka Wspólnota Samorządowa na swojej stronie internetowej stwierdza, że z zamówionych badań wynika, iż „PSL jest dla Bezpartyjnych w każdych okolicznościach ciężarem i czynnikiem, który powoduje spadek poparcia”. Z kolei relacja z Kukiz’15 daje Bezpartyjnym wzrost poparcia, choć „nie jakiś bardzo znaczący”. Jak zauważają (nie tylko) samorządowcy „minusem jest nieprzewidywalność Pawła Kukiza i niestabilność polityczna całego ruchu”.

Minister zdrowia: Leki, których brakowało, są już w Polsce

– Leki są już na terenie Polski, dostarczone do hurtowni, za chwilę będą przekazywane dalej – zapewnił minister zdrowia Łukasz Szumowski, odnosząc...

zobacz więcej

Środa. Opozycji brakuje leków

W środę okazało się, że opozycji brakuje leków. Lekową histerię rozpętała Dorota Brejza, adwokat, żona szefa sztabu wyborczego PO, Krzysztofa Brejzy. Mecenas popełniła wzruszający wpis na Twitterze, że nie może kupić leku dla dziecka, a zamiennik jest w przypadku jej córki niemożliwy do zastosowania. Szybko okazało się, że lek, którego podobno nie może nigdzie zdobyć, jest całkiem blisko. Jeden z internautów wskazał, że ów niedostępny lek znajduje się aptece znajdującej się zaledwie 3 minuty spacerem od kancelarii pani mecenas. Później twitterowicz znalazł lek w kolejnych, znajdujących się trochę dalej aptekach. Chciałoby się powiedzieć – do wyboru do koloru. Minister zdrowia Łukasz Szumowski tłumaczył: – Apeluję do naszych adwersarzy politycznych o umiar, odpowiedzialność i przekaz zgodny z rzeczywistością. Hasło, że nie ma leków jest nieprawdziwe. Są zamienniki i one działają równie dobrze.

Brak leków to nowy temat po braku miejsc w szkołach. Z zapowiadanej tragedii wyszły nici, bo nawet w Warszawie jest ponad sześć tysięcy wolnych miejsc w szkołach średnich. Jednak niektórych nic tak nie boli jak 500 plus. - Naszym pomysłem jest przebudowa państwa, żeby zamiast „socjalnego eldorado” powstało eldorado dla aktywnych, na których barkach spoczywa przecież finansowanie wydatków budżetu – stwierdził ekonomista Platformy Obywatelskiej prof. Andrzej Rzońca w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”. Jedni myślą, że już żyją w eldorado a inni są na Madagaskarze. Tam właśnie wybrał się wiceprezydent Gdyni Michał Guć. Na pamiątkę pobytu zamieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie z kąpiącymi się w wodzie czarnoskórymi dziećmi. Fotografię samorządowiec podpisał: „Murzyńskie dzieci rodzą się białe. Potem dopiero nabierają koloru, kąpiąc się codziennie w takiej wodzie”. Madagaskar to jeden z najbiedniejszych krajów świata, podróżujący często zwracają uwagę na wyjątkowo trudną sytuację tamtejszych dzieci. Ale jak widać, nie wszyscy.

– Nie byłoby silnego państwa, wyrozumiałego dla słabszych, a stanowczego i czasem bezwzględnego dla silnych i dla przestępców, bez sprawnej i dobrze wyposażonej Policji – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości 100. rocznicy powstania Policji Państwowej. Mały prezent z okazji święta zrobił też Sąd Rejonowy Wrocław-Krzyki, który postanowił nie uwzględniać zażalenia obrońcy Jakuba A. 22-latka podejrzanego o zabójstwo Kristiny z Mrowin. Sąd orzekł, że kwestionowane również przez Rzecznika Praw Obywatelskich zatrzymanie, było zasadne, legalne i prawidłowe. Adam Bodnar tymczasem nie ustaje w wysiłkach i zapowiada kolejną ofensywę: – Przygotowuję się do zaskarżenia do sądów administracyjnych uchwał samorządów dot. ideologii LGBT (…) w najbliższym czasie będziemy przygotowywali zaskarżenia do sądów administracyjnych, by sądy mogły się z tym zmierzyć – powiedział Adam Bodnar.

Von der Leyen: Istotne było dla mnie, by po Berlinie i Paryżu przyjechać do Warszawy

– Nowa kadencja dla instytucji europejskich, nowe idee, nowe otwarcie – wierzę, że dla Europy to będzie dobry czas, wierzę, że pani Ursula von der...

zobacz więcej

Czwartek. Von der Leyen w Warszawie

– Oczekuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich przeprosi funkcjonariuszy, który brali udział w zatrzymaniu zabójcy Kristiny, i nasze społeczeństwo – powiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Minister dodał, że RPO powinien podać się do dymisji. Jak należało się spodziewać, na to wezwanie Adam Bodnar nie zareagował. W związku z tym wydarzeniem dnia nie była jego dymisja, ale wizyta nowej Przewodniczącej Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen przyjechała na rozmowy z szefem naszego rządu. – Bardzo istotne dla mnie było to, by po Berlinie i Paryżu przyjechać od razu do Warszawy. Polska jest ważnym państwem członkowskim UE, państwem Europy Środkowo-Wschodniej – mówiła przewodnicząca-elekt KE. Spotkanie w bardzo optymistycznym tonie relacjonował premier Mateusz Morawiecki: – Nowa kadencja dla instytucji europejskich, nowe idee, nowe otwarcie – wierzę, że dla Europy to będzie dobry czas, wierzę, że pani Ursula von der Leyen jest odpowiednią osobą na to stanowisko i bardzo się cieszę z tego spotkania – mówił premier podczas wspólnej konferencji prasowej.

Choć trwają rozmowy Kukiz’15 z Bezpartyjnymi Samorządowcami, to może się okazać już niedługo, że samorządowcy nie będą mieli z kim rozmawiać. Kolejnym posłem, który opuścił klub jest Norbert Kaczmarczyk. Poseł przeszedł do klubu Prawa i Sprawiedliwości i z listy Zjednoczonej Prawicy ma wystartować w jesiennych wyborach parlamentarnych.

Socjaldemokracja Polska oficjalnie zrywa współpracę z SLD

Socjaldemokracja Polska wypowiedziała porozumienie o współpracy wyborczej z SLD w związku z „rażącym naruszeniem” jego ustaleń przez...

zobacz więcej

Piątek. Lewica się spiera, prawica rośnie

Zamieszania na lewicy ciąg dalszy. Socjaldemokracja Polska wypowiedziała porozumienie o współpracy wyborczej z SLD w związku z „rażącym naruszeniem” jego ustaleń przez przewodniczącego Sojuszu Włodzimierza Czarzastego. Poszło o tajne rozmowy z Razem i Wiosną, o których nie wiedzieli i w których nie uczestniczyli działacze SDPL.

Opozycja próbuje się ogarnąć przed wyborami, a tym czasem Zjednoczona Prawica powiększa w sondażach przewagę. Gdyby wybory odbyły się w niedzielę, ugrupowanie zdobyłoby 46,4 proc. Głosów. Taki rezultat podała pracownia Social Changes, przeprowadzając badania na zlecenie portalu wpolityce.pl. To rekordowy wynik w historii badań pracowni.

źródło:
Zobacz więcej