Marian Banaś kandydatem PiS na prezesa Najwyższej Izby Kontroli

Marian Banaś jest aktualnie jedynym zgłoszonym kandydatem (fot. PAP/Leszek Szymański)

Minister finansów Marian Banaś jest oficjalnym kandydatem PiS na prezesa NIK. Zgłosił go klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości – powiedział szef klubu Ryszard Terlecki. To na razie jedyny zgłoszony kandydat. Sejm wybierze nowego szefa NIK w najbliższą środę. Kadencja obecnego szefa Izby Krzysztofa Kwiatkowskiego wygasa 27 sierpnia, jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami będzie on pełnić funkcję do momentu wyboru następcy.

20 mld zł strat po inwestycji KGHM. NIK wciąż nie opublikował raportu

Najwyższa Izba Kontroli – mimo wcześniejszych zapewnień – nie opublikowała raportu końcowego ws. inwestycji KGHM z 2012 r. Chodzi o blisko 20 mld...

zobacz więcej

Jak wynika z informacji PAP, Sejm na dodatkowym posiedzeniu zaplanowanym na środę 31 lipca ma się zająć m.in. projektem zmian w Kodeksie wyborczym i wyborem szefa NIK.

Marian Banaś został ministrem finansów w ramach rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego na początku czerwca. Zastąpił na tym stanowisku Teresę Czerwińską. Wcześniej był sekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów i szefem Krajowej Administracji Skarbowej.

Pełni też funkcję pełnomocnika rządu do spraw zwalczania nieprawidłowości finansowych na szkodę RP lub Unii Europejskiej. Wcześniej dwukrotnie był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów i szefem Służby Celnej.

W PRL działał w demokratycznej opozycji, organizował kolportaż niezależnych wydawnictw w Krakowie i na Podhalu oraz współzakładał Akcję na rzecz Niepodległości. Działał także w Studenckim Komitecie Solidarności, Instytucie Katyńskim, Konfederacji Polski Niepodległej czy w Ruchu Młodej Polski.

Za działalność w „Solidarności” siedział w więzieniu od 1981 r. do 1983 r. Po wyjściu na wolność współzakładał Komitet Pomocy Więzionym za Przekonania, a w połowie lat 80. był współtwórcą Polskiej Partii Niepodległościowej.

W rządzie Jana Olszewskiego był doradcą szefa MSW Antoniego Macierewicza. W latach 1992-2005 pracował w Najwyższej Izbie Kontroli, m.in. jako specjalista i doradca prawny. Od 2005 r. do 2008 r. pełnił funkcję podsekretarzem stanu w resorcie finansów oraz szefa Służby Celnej. W listopadzie 2015 r. ponownie objął oba te stanowiska, a od grudnia 2016 r. jest sekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów. Po zlikwidowaniu Służby Celnej w 2017 r. został szefem Krajowej Administracji Skarbowej.

Obecny prezes NIK i podkarpacki baron PSL

Krzysztof Kwiatkowski, aktualnie kierujący Izbą, rozpoczął sześcioletnią kadencję 27 sierpnia 2013 r.

Mazurek: Nie ma planów, aby stawiać szefa NIK przed Trybunałem Stanu

„Nie ma planów, aby stawiać szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego przed Trybunałem Stanu; jego sprawa jest sprawą dla sądu” – podkreśliła rzeczniczka...

zobacz więcej

W połowie sierpnia 2018 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył proces m.in. prezesa NIK, a także b. szefa klubu PSL Jana Burego oraz b. wicedyrektora rzeszowskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli Pawła A. Są oni oskarżeni o nadużycie władzy przy obsadzaniu stanowisk w Izbie w 2013 r. Grozi im do trzech lat więzienia. Oskarżeni nie przyznają się do winy. Materiał dowodowy to m.in. podsłuchane rozmowy telefoniczne oskarżonych.

Jak informowała jeszcze na początku tego roku „Rzeczpospolita”, Kwiatkowski przed końcem kadencji parlamentu może zostać postawiony przed Trybunałem Stanu. Jak pisał dziennik, szef NIK mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności konstytucyjnej za „ustawianie konkursów”, do których – zdaniem prokuratury – miało dochodzić w kierowanej przez niego Izbie.

– Ty sobie szykuj kandydata na wicedyrektora – miał powiedzieć prezes NIK do polityka PSL Jana Burego w podsłuchanej rozmowie telefonicznej.

Wniosek o postawienie Kwiatkowskiego przed TS złożył w ubiegłej kadencji ówczesny poseł Ryszard Kalisz. „Postępowanie ruszyło dopiero jesienią 2017 roku i nie toczy się szybko” – pisała „Rz”.

Spekulacjom o postawieniu prezesa NIK przed Trybunałem Stanu zaprzeczyła jednak jeszcze w styczniu tego roku ówczesna rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Sprawą zajmuje się sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Przesłuchała kilku byłych i obecnych pracowników NIK oraz prezesa Kwiatkowskiego. Jak zapowiadał na początku roku jej wiceprzewodniczący Paweł Grabowski z Kukiz’15, postępowanie przed komisją powinno zakończyć się jeszcze w tej kadencji.

źródło:
Zobacz więcej