Wieźli martwe cielęta. Inspekcja drogowa zatrzymała transport grozy

Inspektorzy byli przerażeni warunkami, w jakich transportowano zwierzęta (fot. GITD)

Trzy martwe cielęta, zły stan ogólny zwierząt, brak karmy, ściółka przesycona odchodami i moczem – w takich warunkach przewożono bydło. Transport zatrzymali śląscy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego. Interweniował również Powiatowy Lekarz Weterynarii. Informację otrzymaliśmy na platformę Twoje Info.

Przez rok znęcał się nad psem. „Panuje społeczne przyzwolenie”

Mieszkaniec wsi Wrocanka (woj. podkarpackie) przez ponad rok znęcał się nad swoim psem. Zwierzę było systematycznie głodzone. Przez ponad rok było...

zobacz więcej

Do zdarzenia doszło w czwartek, 25 lipca, na autostradzie A1 w Knurowie. Zwierzęta były przewożone w dwóch ciężarówkach należących do polskiego przewoźnika. Jechały z Litwy do Słowenii, a potem miały być transportowane statkiem do jednego z portów nad Morzem Śródziemnym – informuje inspekcja drogowa.

Inspektorzy przerażeni warunkami, w jakich transportowano zwierzęta, wezwali Powiatowego Lekarza Weterynarii z Gliwic. W trakcie kontroli znaleziono trzy martwe cielęta na górnych pokładach w obu naczepach. Jedno ze zwierząt miało uwiezioną kończynę pomiędzy pokładem a ścianą boczną, co wskazuje, że pojazdy nie zostały przystosowane właściwie do przewozu.

Najmłodsze z przewożonych zwierząt miało dwa miesiące. Zgodnie z planem, przewóz miał trwać 29 godzin. Tymczasem w ciężarówkach brakowało karmy. Ściółka była przesycona odchodami, moczem i było jej zdecydowanie za mało.

Lekarz weterynarii nakazał przerwać transport. Eskortowane przez inspektorów ciężarówki skierowano do gospodarstwa w Tarnowskich Górach, w którym nastąpił rozładunek. Cielęta miały tam odpocząć przez co najmniej dobę.

Po rozładunku zwierząt inspektorzy przeprowadzili pozostałe czynności kontrolne z kierowcami. Podczas kontroli wykryto naruszenia norm czasu pracy. Inspektorzy, porównując dane z tachografów z informacjami z dzienników podróży stwierdzili, że w dokumentach nie ma wpisanej faktycznej godziny rozpoczęcia załadunku, tj. momentu, od kiedy liczy się całkowity czas na wykonanie transportu zwierząt. Kierowcy wyruszyli w trasę 2–3 godziny wcześniej niż deklarowali.

Prowadzący pojazdy zostali ukarani mandatami karnymi m.in. za niewłaściwe wykonywanie obowiązków związanych z obsługą zwierząt, a wobec przewoźnika i osoby zarządzającej transportem wszczęto postępowania administracyjne. Grożą im kary finansowe.

źródło:
Zobacz więcej